W ostatnim czasie, począwszy od Warszawy, przetoczyła się przez Polskę fala festiwali filmowych, gdzie wyświetlane były filmy z gatunku wolnościowych. Wybór ilości filmów, czasu poświęconego festiwalowi i jego otoczki były różne w poszczególnych miastach. Co jednak z pewnością można po przejściu tej fali powiedzieć, to że z jednej strony głód tego typu inspiracji do działania wciąż jest bardzo duży, z drugiej, że największym zainteresowaniem cieszyły się filmy o tematyce antyfaszystowskiej.

Nie inaczej było w Łodzi – zorganizowany 14 października festiwal w kinie “Bodo”, podczas swojego trwania przyciągnął około setki ludzi. Mimo tego, że był on robiony całkowicie własnym sumptem lokalnych organizacji – Food Not Bombs oraz OZZ Inicjatywa Pracownicza – i trwał tylko jeden dzień, to postanowiono zadbać także o “otoczkę” festiwalu, bo cóż wynika z samego oglądania.

Przy wejściu na festiwal, z którego dochód w większości przeznaczony został na początek nowego sezonu FNB, osoby wchodzące otrzymywały ulotki z akcjami lokatorskimi i pracowniczymi planowanymi w najbliższym czasie w Łodzi.

Dostępna była prasa, książki, tekstylia, piny oraz mnóstwo ulotek od Bractwa Trojka i nie tylko. Prócz tego poczęstunek od propalestyńskich działaczy z portalu “palestyna24” z którego dochód przeznaczony został na działanie wyżej wymienionego portalu.
Można było kupić gadżety na wsparcie lokalnego FNB lub lokalnych antyfaszystów. Do tego ustawiono także puszkę na zbiórkę – wsparcie dla antyfaszysty Patryka wraz z ulotkami 161.

Wyświetlone zostały filmy:

– „Okupuj, produkuj, stawiaj opór”

– „Nawet jeśli moja ziemia płonie”

– „Faszyzm SP. Z.O.O”

– „Antyfaszyści”

– „Roza – kraina dwóch rzek”

Po filmie “Nawet jeśli moja ziemia płonie”, opowiadającym o walce Palestyńczyków z Izraelskim okupantem, odbyła się prezentacja/dyskusja wraz z pokazem o sytuacji na tych ziemiach prowadzona przez działaczy Inicjatywy Pracowniczej z Warszawy.

Pomiędzy antyfaszystowskimi filmami głos zabrała działaczka z Warszawy, która zaprosiła na antyfaszystowską demonstrację 11 listopada, a po filmie „Roza – kraina dwóch rzek”, mimo późnej godziny, głos zabrał działacz z portalu kurdystan.info.

Tak, jak pisałem na początku, największym zainteresowaniem cieszyły się filmy antyfaszystowskie, a podczas seansu filmu “Antyfaszyści” na sali trzeba było dostawiać kolejne miejsca siedzące.

Lokalnie mamy nadzieję na powtórzenie wydarzenia oraz na to, że zainteresowanie uda się choć częściowo przekuć w działanie.