161 Crew
Facebook 161 Crew Instagram 161 Crew Tumblr 161 Crew Twitter 161 CrewYouTube 161 Crew Materiały opublikowane na stronie mają wyłącznie charakter informacyjny, redakcja strony nie namawia nikogo do łamania prawa.

Antyfaszystowski kibic Deportivo Coruna zamordowany

W minioną niedzielę dotarła do nas smutna informacja o śmierci kolejnego aktywisty. Tym razem ofiarą faszystowskich bandytów padł 43-letni członek antyfaszystowskiej grupy kibiców Deportivo Coruna „Riazor Blues” Francisco Javier Romero Taboada, znany jako Jimmy. Tego dnia Deportivo rozgrywało mecz ligowy w Madrycie z drużyną Atletico. Już z samego rana doszło do konfrontacji antyfaszystów ze skrajnie prawicową bojówką Atletico „Frente Atletico” wspieraną przez faszystowską grupę chuliganów Sportingu Gijon „Ultra Boys”. W zamieszkach uczestniczyło łącznie około 200 osób. Jimmy najpierw pobity metalowymi prętami został wrzucony do rzeki Manzanares, a napastnicy skutecznie przez pół godziny uniemożliwiali udzielenie mu pomocy. W końcu wyziębionego, już w stanie śmierci klinicznej udało się przewieźć go do szpitala San Carlos, gdzie pomimo starań służb medycznych zmarł. Jimmy osierocił dwójkę dzieci w wieku 19 i 4 lat.

W ataku neofaszystów ucierpiało również 11 innych osób, które min. z ranami kłutymi oraz pęknięciami kości czaszki trafiły do szpitala. Aresztowano 21 osób, o dziwo głównie z ekipy „Riazor Blues”, która nie została wpuszczona na stadion. Doskonale obrazuje to komu sprzyja hiszpańska policja. Równie dziwne reakcje na to co się wydarzyło można było znaleźć w hiszpańskiej prasie, która w dużej mierze skupiła się na przedstawieniu „Riazor Blues” i samego Jimmiego, jako niezwykle brutalnych, skrajnie lewicowych bojówkarzy starając się podkreślić wręcz kryminalny charakter tej grupy. Tymczasem fakty są takie, że to „Frente Atletico” skupia w swoich szeregach wielu byłych kryminalistów, dla których napady z użyciem noży to chleb powszedni. Jimmy nie był zresztą pierwszym, który stracił życie z ich rąk. W grudniu 1998 roku członek „Frente” Ricardo Guerra zamordował kibica Realu Sociedad San Sebastian Aitora Zabaletę. W informacjach prasowych pojawiły się również informacje, że „Riazor Blues” wspierani byli przez fanów z Alcorcon (Alkor Hooligans) oraz ekipę „Bukaneros” z Rayo Vallecano co jest pomówieniem doskonale wpisującym się trwającą od pewnego czasu nagonkę medialną mającą na celu przedstawić tych ostatnich w jak najgorszym świetle. Sami „Bukaneros” w wydanym oświadczeniu odcięli się od niedzielnych zajść.

Pojawiły się głosy, że kibice zespołów z Madrytu i Corunii wcześniej umawiali się na tzw. ustawkę, czemu kategorycznie zaprzeczają fani Deportivo. Również jeden z kierowców autokarów, które wynajęli „Riazor Blues” uznał za niedorzeczne głosy płynące z prasy, jakoby do Madrytu przybyli oni uzbrojeni w kije, pałki i noże. Zaprzeczył, że tego typu sprzęt przewożony był w bagażniku autokaru. Rzecznik policji poinformował natomiast, że ludzi bezpośrednio odpowiedzialnych za śmierć Jimiego nie ma wśród zatrzymanych.

Zamiast minuty ciszy, całe życie w walce!

Brak komentarzy

Odpowiedz