Nocą z 8 na 9 maja w Brześciu miała miejsce bójka, w której ucierpiało kilku podpitych neonazistów. Sprowokowana została przez grupę nazioli, którzy na widok antyfaszystów wyciągnęli ręce w hitlerowskim pozdrowieniu wykrzykując do tego stosowne hasła (w przeddzień dnia, w którym świętuje się pokonanie hitlerowskich Niemiec!). Takie zachowanie nie mogło pozostać bez odpowiedzi – kilka dostało wpierdol a jeden z prowokatorów wylądował w szpitalu. Już wieczorem 9 maja zaczęły się aresztowania w środowisku brzeskich antyfaszystów, od dawna kłujących w oczy milicję swoją bezkompromisową postawą w kwestiach społecznych. Zatrzymania spowodowane zostały donosem zwolenników trzeciej rzeszy oraz kadrami z kamery w nocnym sklepie, która według informacji śledczych nagrała grupę antyfaszystów. Milicjanci podczas przeszukań konfiskowali komputery oraz wszelkie „nieprawomyślne” wydawnictwa. Na dołek przywieziono 5 osób, z których 4 wkrótce wypuszczono. Milicja stosowała ulubione metody wymuszania zeznań, wobec czego jeden z zatrzymanych, 17 letni chłopak, złożył oficjalną skargę na stosowanie przemocy, nie ulegając groźbom. Oczywiście jako jedyny zostaje zatrzymany na dłużej i przewieziony do aresztu śledczego. Warto zaznaczyć, że wszyscy zatrzymani są aktywnymi brzeskimi antyfaszystami, biorących również udział w przeróżnych inicjatywach sportowych, takich jak drużyny rugby czy białoruska, piłkarska liga DIY.
Wydarzenie odbiło się szerokim echem w niezależnych białoruskich mediach, o szczegółach pisali przypadkowi świadkowie. W artykułach nie było mowy o kibicach, jednak sprawdziła się stara ludowa mądrość „uderz w stół a nożyce się odezwą” i głos oficjalnie zabrali fani brzeskiego dynama. W swoim płaczliwym oświadczeniu opublikowanym na vkontakte piszą o tym że „brzeska bojówka antify Hardcore–161 napadła grupę, w której znajdował się jeden chłopak o skrajnie prawicowych poglądach. Przy czym nie było z jego strony żadnego hailowania ale wcześniej był już napadany przez antifę. Pozostałe poszkodowane osoby to po prostu znajomi tego chłopaka nie związani z żadną subkulturą”. W serwisach społecznościowych bez problemu odnaleziono zdjęcia „niewinnych ofiar antify”, które okazały się białoruskimi „patriotami” (jednak lubiącymi zarazem szmaty w barwach rosyjskiego imperium jak i hitlerowskie), zwolennikami ROA i rzymskich salutów. W necie głosili też często hasło ACAB, co niestety nie znalazło przełożenia na rzeczywistość.
Opisywana akcja miała jeszcze jedno ważne następstwo – przyśpieszyła start lokalnej inicjatywy o nazwie Dług. Dług – to zdecentralizowana sieć grup zorganizowana w celu bezpośredniego uczestnictwa we wspieraniu potrzebujących. Głównym zadaniem Długu jest zbieranie informacji od potrzebujących pomocy i przekazywanie ich lokalnym grupom wsparcia, a także przekazywanie informacji od antyfaszystów znajdujących się za kratkami. Pierwszym efektem przedsięwzięcia było zebranie w dniach 13-28 maja około 3000 $ przeznaczonych na pomoc zatrzymanemu. W reakcji na te wydarzenia głos zabrała również, chyba po raz pierwszy oficjalnie, grupa Hardcore Firm:
„Ściskamy mocno rękę i dziękujemy ludziom wspierającym nas finansowo, prawnie oraz moralnie w tym trudnym dla nas momencie. Dzięki każdemu z Was nasze morale stają się coraz silniejsze. Alea Iacta Est!”
Redakcja 161Crew trzyma kciuki za pozytywne zakończenie sprawy i życzy brzeskim antyfaszystom dalszego rozwoju!
Źródła:
http://news.tut.by/accidents/348854.html
http://nn.by/?c=ar&i=109798
https://vk.com/wall-53143926_69