161 Crew
Facebook 161 Crew Instagram 161 Crew Tumblr 161 Crew Twitter 161 CrewYouTube 161 Crew Materiały opublikowane na stronie mają wyłącznie charakter informacyjny, redakcja strony nie namawia nikogo do łamania prawa.

Bruk na rząd – rocznica Poznańskiego Czerwca ‘56

Minęła właśnie kolejna rocznica pierwszego po II wojnie światowej masowego zrywu przeciwko władzy. I choć hasłami Poznańskiego Czerwca ’56 były żądania chleba i wolności, od kilku lat wydarzenie to staje się tłem dla promocji lokalnych politykierów, a pamięć o nim jest wykorzystywana na potrzeby kościelno-prawicowej propagandy. Dlatego też obchody 57. rocznicy tamtych wydarzeń, zorganizowane przez poznańskie środowisko wolnościowe przy współpracy ze związkowcami z „Ceglorza”, stały się świetną okazją do pogłębionego spojrzenia na powstanie sprzed ponad pół wieku. Przedsięwzięcie zaplanowano z rozmachem –wydarzenia, towarzyszące obchodom, odbywały się przez kilka dni.

27 czerwca w anarchistycznej księgarnio-kawiarni Zemsta odbyło się spotkanie ze świadkiem Czerwca ’56 Witoldem Kozakiem. Ten przy sporym audytorium (w Zemście zabrakło krzeseł) roztoczył opowieść o owym pamiętnym dniu w taki sposób, że wszyscy zebrani mogli spojrzeć na historię oczami jej świadka. Padło także kilka ciekawych spostrzeżeń na temat ówczesnych relacji międzyludzkich. Mimo braku kanałów elektronicznych wieści o sytuacji w stolicy Wielkopolski rozchodziły się lotem błyskawicy dzięki temu, że więzi były znacznie silniejsze i potrafiono ze sobą rozmawiać. Trudno wyobrazić sobie podobną postawę w dobie atomizacji i triumfu liberalnego egoizmu.

Po prelekcji Kozaka wyświetlono film „Poznań ‘56” w reżyserii Filipa Bajona, który zbudził mieszane emocje. Mimo kilku ciekawych momentów (chłopiec zachwycający się bananem) fabuła niskobudżetowej produkcji z 1996 r. jest zdecydowanie przewleczona i momentami nużąca. Film zyskałby wiele, gdyby skrócić go o połowę.

Dzień później odbyła się pikieta pod bramą legendarnych Zakładów im. Hipolita Cegielskiego. W samo południe na miejscu pojawiło się ponad 100 osób – pracowników i działaczy związkowych. Widoczna była także spora grupa z czarno-czerwonymi flagami. W wygłaszanych przemówieniach zwracano uwagę na fakt, że mimo podkreślania charakteru Czerwca ’56 i budowania legendy wokół tego wydarzenia włodarze nie troszczą się o losy zakładu, a jego zarząd co rusz zwalnia kolejnych pracowników. Okazuje się więc, że wiele haseł z 1956 r. zachowuje aktualność.

Wreszcie, ostatniego dnia obchodów odbyły się dwa koncerty – pierwszy pod HCP, a drugi na Rozbracie. Podczas dwugodzinnej imprezy pod bramą zakładu można było skosztować darmowego jedzenia i napojów, przygotowanych przez Food Not Bombs. Pod względem muzycznym dominował hip-hop, a najbardziej zapadły w pamięć występy Kroolik Underwood i Collegium Elemente. Miło było usłyszeć wreszcie na żywo kawałek „Anarchia”. :) Wieczorny koncert przyciągnął na Rozbrat ponad 200 osób. Co warte podkreślenia, punki (przybyłe na Zielone Żabki) świetnie bawiły się razem z hip-hopowcami. :)

Obchody rocznicy Czerwca ’56 były więc jak najbardziej udane, a spore zainteresowanie, z jakim cieszyły się wydarzenia wskazuje, ze historia pełni ważną rolę w życiu społecznym. Z uwagi na tendencyjne ukazywanie przeszłości przez media i polityków ważne jest kultywowanie pamięci oraz budowanie więzi z uczestnikami i świadkami minionych wydarzeń. Tylko wtedy zrywy robotnicze będą mogły zachować swój wolnościowy wymiar i nie będą zabawką w rękach władzy, realizującej dokładne przeciwieństwo tego, o co walczono 28 czerwca 1956 r.

Bruk na rząd!

P.

Brak komentarzy

Odpowiedz