Mija właśnie pierwsza rocznica śmierci Clementa Merica – antyfaszysty, który poległ w bezpośrednim starciu z neonazistowskimi bojówkarzami w
Paryżu. O jego bohaterskiej śmierci należy pamiętać zwłaszcza dlatego, że antyfaszystowskiego oporu w całej Europie jest obecnie za mało. W zwycięstwie Frontu Narodowego w wyborach do PE niespełna rok po śmierci
Clementa można upatrywać ponurego chichotu historii.

W takich okolicznościach ważna jest pamięć o tych, którzy stawiając opór nacjonalizmowi ponieśli najwyższą ofiarę. Dlatego też, w geście pamięci, wywieszony został banner, a wiaty przystanków i słupy zostały ozdobione wlepkami, upamiętniającymi Clementa.
Zamiast minuty ciszy całe życie w walce!