Mafia – jako zorganizowana grupa przestępcza od zawsze była powiązana z polityką i wielkim biznesem. Analizując typowo włoskie struktury mafijne pojawia się bardzo ciekawy obraz połączenia tych struktur ze skrajną prawicą i wielkim biznesem. Ronald Fino w swoim artykule „The Mafia and Labor racketeering” pokazuje jak włoska mafia była regularnie wykorzystywana przez kapitalistów do niszczenia związków zawodowych, zastraszania i mordowania robotników walczących o godną płacę i warunki pracy, czy nasyłania łamistrajków na strajkujących robotników. Włoska mafia działająca na terytorium USA – Cosa Nostra – bardzo brutalnie rozprawiała się ze strajkującymi robotnikami i tymi, którzy chcieli organizować się bez udziału sprzedajnych związków zawodowych. Mafia w pierwszej połowie XX wieku kontrolowała większość oficjalnych działających pod egidą rządu związków zawodowych. Na zlecenie właścicieli przedsiębiorstw żołnierze mafii eliminowali i zastraszali wszystkich pracowników oraz organizowali uzbrojone grupy łamistrajków do rozprawiania się ze strajkującymi robotnikami. Na ojczystej ziemi włoska mafia działała i nadal działa w podobny sposób. Powiązanie mafii z wysokiej rangi biznesmenami i politykami naturalnie stawia ich w opozycji do klasy pracowniczej i celów, jakie pracownicy chcą uzyskać we współczesnym neoliberalnym porządku. Poniższy artykuł wskazuje na to, że struktury mafijne inwigilują i wykorzystują do własnych celów zarówno prawicowych jak i pseudo-lewicowych polityków, faszystowskie bojówki czy nawet prężny we Włoszech ruch spółdzielczy. Obecnie mafia coraz częściej czerpie zyski z uchodźców z krajów trzeciego świata, których traktuje jako uprzedmiotowiony materiał do zarabiania pieniędzy. Jak pokazują najnowsze raporty – zorganizowane grupy przestępcze wykorzystują imigrantów (głównie z Afryki i Europy Wschodniej, m.in. również z Polski) do niewolniczej pracy i coraz częściej wykorzystują skrajnie prawicowe bojówki do rozprawiania się z tymi „nieposłusznymi”. Należy tu również wspomnieć o polskich pracownikach uwięzionych na farmach w regionie Puglia zmuszanych do niewolniczej pracy. Wielu z nich zniknęło bez śladu i do dzisiaj ich los jest nieznany. Jest to częsta praktyka szczególnie w stosunku do nielegalnych imigrantów. Większość tych praktyk jest tuszowana zarówno przez policję jak i polityków na wszystkich szczeblach włoskiej władzy o czym poniekąd świadczy poniższy artykuł.

Opowieść o 37 zatrzymanych w Rzymie 2 grudnia i powiązanych konfiskatach policyjnych można zacząć na wiele sposobów. Od prawicy, lewicy, ekstremalnej biedy uchodźców uciekających przed wojną i innymi katastrofami humanitarnymi z Afryki i Środkowego Wschodu lub od obrzydliwego bogactwa klasy przedsiębiorców rzymskich. Można też zacząć od ataków skrajnej prawicy na ośrodki dla azylantów lub ich demonstracji przeciw degeneracji przedmieść, które organizowali na wszystkich większych placach Rzymu, można też zacząć od noweli, „Romanzo Criminale” autorstwa Giancarlo De Cataldo, w której jeden z protagonistów nazywa się „Brunatny”. Można też po prostu zacząć od głównych bohaterów tych wydarzeń.

Massimo Carminati

Massimo Carminati, „Brunatny” z noweli De Cataldo, były członek prawicowej bojówki Avanguardia Nazionale, w latach 1970-80 łącznik pomiędzy grupą terrorystyczną NRA i Banda della Magliana, podejrzany o współudział w kilku morderstwach, między innymi lewicowych działaczy Fausto i Laio, zamordowanych w 1978r i dziennikarza Mino Pecorelli, jak również o współudział w masakrze w Bolonii w 1980r. Jego nazwisko wypłynęło też w czasie śledztwa w sprawie ustawiania meczy piłkarskich we włoskiej lidze. Wyrok 10 lat więzienia za działalność w Banda della Magliana zmusił go do ucieczki do Japonii, jednak nie pozostał poza granicami kraju na długo. Wkrótce powrócił do Rzymu i na powrót zajął swoje miejsce wśród biznesmenów, mafiozów, polityków i agentów służb specjalnych. To właśnie jego pozycja w rzymskim półświatku sprawiła że prowadzone przeciw niemu dochodzenia i procesy nie pociągały za sobą żadnych konsekwencji.

Według informacji uzyskanych po ostatnich aresztowaniach, Carminati jest na samym szczycie hierarchii w bardzo silnej siatce rzymskiej mafii, której tylko 2 grudnia zarekwirowano dobra o wartości przekraczającej 200 milionów Euro. Według ustaleń dochodzenia, za czasów burmistrza Gianni Alemanno, Mafia ta była wręcz częścią władzy. Alemanno pojawiał się już w wiadomościach w związku z obsadzaniem stanowisk urzędowych przywódcami skrajnej prawicy i ustawianiem przetargów na obsługę miasta.

Władza w Rzymie przeszła w ręce centro-lewicowego Ignazio Marino. Ta zmiana nie zmartwiła za bardzo Carminati i spółki gdyż nowa figura pojawiła się na szachownicy.

Jest nią Salvatore Buzzi, szef „czerwonej” spółdzielni „29-ego czerwca”. Skazany za morderstwo w latach 80-tych, podczas odsiadki, skupił się na nauce i jako pierwszy więzień w historii zdobył dyplom w więzieniu Rebibbia. Za swoje działania na rzecz zmiany systemu więziennictwa jest szeroko znany i podziwiany na lewicy. Tuż po wyjściu na wolność założył spółdzielnię zatrudniającą ex-więźniów, która w bardzo krótkim czasie pozyskała wiele publicznych kontraktów. Spółdzielnia ta wygenerowała 59 milionów Euro zysku w 2013 roku.

Na powyższej fotografii, zrobionej w 2010 roku, widzimy polityków zarówno z lewej jak i prawej strony sceny politycznej, zgromadzonych na kolacji zorganizowanej przez Buzzi’ego w siedzibie jego spółdzielni. Są tam między innymi Gianni Alemanno, Daniele Ozzimo – radny odpowiedzialny za politykę mieszkaniową za rządów Ignazio Marino, który z powodu wszczętego śledztwa złożył rezygnację i Minister Pracy, Giuliano Poletti, który był wtedy przewodniczącym Ligi Spółdzielczej.

Spółdzielnia „29-ego czerwca” czerpie swoje dochody głównie z wywozu śmieci i konserwacji miasta oraz z zarządzania obozami romskimi i centrami dla uchodźców politycznych. Kontrakty te zostały zdobyte dzięki koneksjom politycznym Carminati’ego.

Wśród ludzi powiązanych z Carminatim są między innymi Luca Odevaine, szef administracji kolejnego byłego mera Rzymu i pierwszego sekretarza Partii Demokratycznej – Waltera Veltroni. Dziś Odevaine pracuje w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych jako manager do spraw uchodźców starających się o azyl. Jest też odpowiedzialny za ośrodek przejściowy dla uchodźców w Mineo (Sycylia). Dzięki tej pozycji, jak sam to ujął, „mógł sterować przepływem” uchodźców w taki sposób, aby zasilali centra i ośrodki zarządzane przez przyjazne mu spółdzielnie w zamian za ogromne łapówki. W podsłuchanej rozmowie Buzzi mówi o tym, że płaci Odevaine miesięczną pensje w wysokości 5000 Euro w zamian za jego „usługi”.

Na pomoc ludziom z Libii i Tunezji (tak zwany „Północny-Afrykański Stan Wyjątkowy”) rząd Włoch wydał ok 1,3 miliarda Euro. W Rzymie ten łakomy kąsek podzieliły między sobą: spółdzielnia Buzzie’go i Katolicka sieć Arciconfraternita (połączona z Comunione e Liberazione), od dawna znane z wykorzystywania uchodźców oczekujących na azyl. Jedna ze spółdzielni – „Arciconfraternita” – została oskarżona przez organizację Save the Children o przepełnianie swoich ośrodków dla nieletnich dorosłymi w celu podniesienia zysków. W jednym z tych ośrodków lokowano nawet 10 uchodźców w pomieszczeniach nie przekraczających 35m2, każde z tych pomieszczeń generuje 12000 Euro dochodu miesięcznie.

Najwięcej zysku w tym „interesie” czerpie się z nieletnich. Spółdzielnie otrzymują około 50 Euro za każdego uchodźce poniżej 18 roku życia i około 35 Euro za każdego dorosłego. Śledztwo wykazało że Bezzi i spółka zarabiali najwięcej na wykorzystywaniu nieletnich i zarządzaniu obozami dla Romów. W Rzymie 5000 Romów mieszka w obozach, na które rząd przeznacza dziesiątki milionów euro rocznie.

Biorąc pod uwagę dotychczasowe działanie wymiaru sprawiedliwości, wątpliwym jest, że ktokolwiek uwikłany w to śledztwo poniesie jakiekolwiek konsekwencje. Rzym jest najbogatszym miastem Włoch, mieszka w nim prawie połowa włoskich milionerów. Informacje pochodzące ze śledztwa, nawet jeśli nie przyniosą żadnych konsekwencji prawnych, pokazują skąd bierze się rzeka pieniędzy przepływająca przez stolicę Włoch. Stawiają również ostanie ataki skrajnej prawicy na ośrodek dla nieletnich uchodźców w Tor Sapienza w nowym świetle.

3 grudnia władze Partii Demokratycznej zostały zmienione przez premiera Renzi. Oprócz Odevaine, również inni przedstawiciele tej partii są uwikłani w tą sprawę. Zarówno Tommaso Michea (szef partii w Rzymie) jak i Lionello Cosentino (sekretaż partii w Rzymie) otrzymali swoje stanowiska dzięki swym powiązaniom z Bezzi’m, co on sam potwierdził w jednej z podsłuchanych rozmów.

Jest prawdopodobne że władze lokalne Rzymu zostaną odwołane z powodu koneksji z Mafią, a miastem będzie zarządzać zewnętrzna administracja. Konsekwencje polityczne takiego kroku mogą być jednak zbyt wielkie. Stawiały by rząd centralny w bardzo złym świetle na arenie międzynarodowej. Z tego powodu premier Renzi próbuje wybielać mera Marino i przedstawiać go jako bohatera walczącego z korupcją w mieście.

Prezydent regionu Lazio – Nicola Zingaretti (Partia Demokratyczna) zawiesił wszystkie kontrakty, które mogły być przyznane Mafii. Wygląda na to, że człowiekiem Buzzie’go i Carminati’ego w tym regionie był Luca Gramazio z partii Berlusconiego – Forza Italia. Następnym celem dochodzenia będzie administracja regionalna.

Źródła:

en-capital-mafia-fascists-politicians-cooperatives-and-the-roman-mob

the-mafia-and-labor-racketeering

African Immigrants in Italy: Slave Labor for the Mafia