161 Crew
Facebook 161 Crew Instagram 161 Crew Tumblr 161 Crew Twitter 161 CrewYouTube 161 Crew Materiały opublikowane na stronie mają wyłącznie charakter informacyjny, redakcja strony nie namawia nikogo do łamania prawa.

Metallist Charków rozdaje prezenty

Flaga grupy Family z Metallista Charków wpadła w ręce fanów Arsenalu Kijów 27 grudnia minionego roku. Informacja o tym niby pojawiła się już na jednym z polskich forów kibicowskich jednak z powodu powierzchownej znajomości języka jej autor napisał bzdurę nie mającą z rzeczywistością nic wspólnego.
Tego dnia w Charkowie gościł Jeff Monson, który oprócz otwartego seminarium miał jeszcze w planie zamknięte spotkanie, na które zapisy prowadzone były wśród zainteresowanych antyfaszystów. Na seminarium udała się również ekipa antyfaszystowskich kibiców z Kijowa, nie licząc na żadne specjalne atrakcje, a tym bardziej na przywiezienie „pamiątek” z niegościnnego Charkowa. Łatwo sobie wyobrazić zdziwienie chłopaków, którzy po odnalezieniu zaklepanej sali, zobaczyli wiszące na ścianach flagi ekipy Family z Metallista Charków. Początkowo nie było nawet mowy o wykręceniu czegokolwiek, spokojnie się przebrali i czekali na Monsona zastanawiając się o co w tym wszystkim chodzi i kiedy pojawią się właściciele flag. W międzyczasie flagi zostały zwinięte i włożone do jakiejś szafki i…nikogo dalej nie było, Monsona zresztą też nie. Po dość długim oczekiwaniu kibice Arsenala stwierdzają, że nic tu po nich i opuszczają salę, zabierając ze sobą jedną z flag. Po drodze spodziewają się ataku w każdej chwili, jednak okazuje się, że kibice Metallista w dalszym ciągu nie zauważyli straty. W rezultacie flaga dociera bez problemu do Kijowa :). Sam sposób zdobycia flagi wywołał wśród kibiców – nazioli na wschodzie, wiele komentarzy i oskarżeń o „niehonorowe” zachowanie. Nikogo na pewno nie zdziwi, że podobne akcje wykręcone antyfaszystowskim ekipom spotykały się z ich strony z aprobatą. Całą netową napinkę nazioli najlepiej podsumowuje komentarz zamieszczony na blogu prowadzonym przez kibica Arsenala:

 Chciałbym jeszcze powiedzieć, że jeśli ktoś inny byłby na naszym miejscu zrobiłby to może bardziej „kumato”, skroił flagę w walce a do tego rozwalił salę…a gdyby tam wisiały nasze flagi to wogóle wszyscy byliby szczęśliwi i nie pierdoliliby, że „tylko tak potrafią” itd. itp. Dość mam czytania tych bredni i odpowiadania na nie. Wszyscy po prostu żyjecie podwójnymi standardami i to co dla was jest chujowe z jednej strony, w innej sytuacji staje się zajebiste.(…). Ale dalej będę uświadamiać was wszystkich o tym jacy jesteście chujowi i jakie podwójne standardy wyznajecie. A wy i tak będziecie po mnie jechać bo prawda w oczy kole.

Jak widać prawicowa hipokryzja nie zna granic i w każdym kraju jest taka sama. Na koniec warto wspomnieć, że przed wyjazdem kijowska ekipa spotkała Jeffa Monsona w hotelu, w którym się zatrzymał. Okazało się, że organizator otwartego seminarium ciągał go ze spotkania na spotkanie i ten nie zdążył wszystkiego ogarnąć. Monson nikomu nie odmówił fotki czy chwili rozmowy więc wszyscy miło wspominają wyjazd do Charkowa, tym bardziej, że udało się przywieść taką „pamiątkę”.http://xak47x.livejournal.com/11408.html