Pojawiły się doniesienia z Północnej Syrii o powstaniu polskiej, ochotniczej grupy zadaniowej pod bezpośrednim dowodzeniem Ludowych Oddziałów Obrony (YPG), wchodzących w skład Demokratycznych Sił Syrii (SDF) walczących aktualnie w operacji „Gniew Eufratu”.

Walka toczy się o wyzwolenie wszystkich terenów od syryjskiej granicy z Turcją na północy (tereny kurdyjskie), aż po rzekę Eufrat i leżącą nad nią Rakkę (stolicę Daesz/ISIS). Siły YPG/SDF aktualnie toczą bój o Tabkę, leżącą kilkadziesiąt kilometrów na zachód od Rakki. Sama Rakka jest także w niemal pełnym okrążeniu.

Pod skrzydłem YPG walczy wiele międzynarodowych ochotników, w tym anarchistycznych i antyfaszystowskich brygad. Nie da się jednak jasno i precyzyjnie stwierdzić jakie poglądy posiada polska grupa ochotników, ale nie da się zaprzeczyć temu, że YPG jest lewicowe. Na prawicowych portalach zaczynają się pojawiać wzmianki o tejże dzielnej grupie ochotników strzelających do Daesz. Jednak nie dajmy się oszukać prawicowej narracji. Mało prawdopodobnym jest by prawicowcy pojechali strzelać do zbrodniczych band (które sami lubią wychwalać), jednocześnie przywdziewając na rękaw czerwoną gwiazdę Rewolucyjnych Sił Rożawy (region Północnej Syrii) i flągę akcji antyfaszystowskiej