Polscy nacjonaliści od kilku lat konsekwentnie przejmują kolejne symbole i hasła stworzone i używane przez środowiska wolnościowe. Zaczęło się od niewinnego przerabiania popularnego symbolu GNWP na osławiony obecnie i chętnie używany przez skrajną prawicę GNLS. Niestety takich skradzionych symboli ciągle przybywa, a zasięg rozpowszechniania ich jest wprost proporcjonalny do liczby fanów skrajnej prawicy w naszym kraju. Dzięki używaniu ich na każdej manifestacji czy wykorzystywaniu do produkcji odzieży (tak bardzo popularnej obecnie wśród zbuntowanej prawicowej młodzieży) wiele osób zaczyna kojarzyć wolnościowe symbole czy hasła z prawą stroną, a nawet uważa ją za autorów owych haseł i symboli.

Zdjęcie przedstawia Afroamerykanina atakującego neonazistę. Zdjęcie stało się wzorem loga GNWP.
Zdjęcie przedstawia Afroamerykanina atakującego neonazistę. Zdjęcie stało się wzorem loga GNWP.

Przerobione logo GNWP oraz popularne hasło o stosunku różnych miast do nazistów.

vlepki

Trzeba przyznać, że polscy nacjonaliści nie wykazują się w swych działaniach zbytnią inwencją twórczą, zamiast wytężyć swoich kilka szarych komórek, wolą po prostu skorzystać z tego, co już stworzyli inni i przerobić to na swoje. Wiadomo, że bycie oryginalnym w dzisiejszych czasach nie jest łatwe, mimo wszystko wiele ludzi sili się na tworzenie autorskich projektów. Nie można jednak zbyt wiele wymagać od ludzi, których główną rozrywką jest wybijanie szyb w domach imigrantów, policzkowanie i wyzywanie romskich matek z dziećmi czy rzucanie kostką brukową i wyrywanie drzewek w ramach świętowania podobno najważniejszego dla nich narodowego święta.

Na specjalnie wyróżnienie w kwestii kopiowania cudzych pomysłów, a tym samym na tytuł Ksero Wszechczasów zasługują tzw. Autonomiczni Nacjonaliści. Grupa ta mówiąc kolokwialnie „zerżnęła żywcem” cały swój image od tak znienawidzonej przez siebie Antify. Zafascynowani anarchistycznym czarnym blokiem, postanowili stworzyć identyczny, przejmując jego stylistykę. Taktyka czarnego bloku ma na celu utrudnienie identyfikacji demonstrantów ubranych na czarno w razie działań policji. Autonomiczni Nacjonaliści na swoje demonstracje przychodzą ubrani na czarno dokładnie tak, jak od wielu lat robią to anarchiści i antyfaszyści, a symboliką czarnego bloku posługują się m.in. na swoich vlepkach.

Czarny blok
Czarny blok
szablon vs vlepkaGrafika prezentująca dwóch aktywistów antyfaszystowskich z Czech.
Grafika prezentująca dwóch aktywistów antyfaszystowskich z Czech.

Oprócz tego AN na swoich demonstracjach często posługują się czarną flagą. Czarny Sztandar był dawniej symbolem głodu, nędzy i śmierci i wiązał się z buntem klasy robotniczej. Anarchiści i wszelkiej maści wolnościowcy wykorzystywali Czarny Sztandar podczas swoich demonstracji jako znak buntu wobec władzy. AN posługują się czarnymi flagami w podobnym znaczeniu, uważają się bowiem za antysystemowców tak samo jak anarchiści.

Czarne flagi używane do tej pory przez anarchistów, pojawiające się obecnie na demonstracjach nacjonalistów
Czarne flagi używane do tej pory przez anarchistów, pojawiające się obecnie na demonstracjach nacjonalistów.

logo

Kolejnym skopiowanym symbolem jest logo Akcji Antyfaszystowskiej.

Logo Akcji Antyfaszystowskiej używane na materiałach propagandowych przez nacjonalistów.
Logo Akcji Antyfaszystowskiej używane na materiałach propagandowych przez nacjonalistów.

W razie potrzeby utworzenia plakatu na jakieś wydarzenie, skrajna prawica chętnie sięga po gotowe pomysły, oczywiście najlepiej od swoich przeciwników.

Skopiowany przez ONR Podhale plakat ZSP.
Skopiowany przez ONR Podhale plakat ZSP.

Ciekawy przykład stosowania podwójnych standardów: komuniści be!, ale dobry zrobili plakat, to sobie go wykorzystamy, stary, to pewnie nikt nie skojarzy.

Komunistyczny plakat propagandowy z 1946 r. wymierzony w NSZ, przerobiony przez "antykomunistów".
Komunistyczny plakat propagandowy z 1946 r. wymierzony w NSZ, przerobiony przez „antykomunistów”.
 Wykorzystany przez NFC(Narodowy Front Częstochowa) wizerunek z plakatu antyfaszystowskich kibiców na swoim banerze.
Wykorzystany przez NFC(Narodowy Front Częstochowa) wizerunek z plakatu antyfaszystowskich kibiców na swoim banerze.

Nie tylko symbole czy znaki, ale i hasła, które wykrzykiwane były na demonstracjach grup wolnościowych, są obecnie używane na demonstracjach środowisk prawicowych. Najbardziej spodobało się nacjonalistom anarchistyczne hasło: „Rząd na bruk, bruk na rząd”, którego używają często na swoich demonstracjach.
Rząd na bruk

Autonomiczni Nacjonaliści na swoich demonstracjach posługują się również hasłem „Nie zaciskaj pasa, zaciśnij pięść”, które dotychczas skandowane było na demonstracjach anarchistycznych o charakterze antyrządowym. Podobnie stało się z hasłem „Dość antyspołecznej polityki rządu”, którym posługiwały się środowiska anarchistyczne, związkowe i lokatorskie podczas wielu swoich akcji, a które AN użyli do produkcji swoich vlepek.

Będąc przy demonstracjach warto wspomnieć, że skrajna prawica organizuje od kilku lat pochody pierwszomajowe, które do tej pory były domeną lewicowców. W czasie tych demonstracji poruszają często kwestie społeczne tj. bezrobocie, przy czym za obecny stan rzeczy nie obwiniają rządu, ale imigrantów.

Pochody 1-majowe.
Pochody 1-majowe.

Kopiowanie symboli, haseł, stylu…Czy można skopiować coś jeszcze? Oczywiście! Np. podejście do życia, a nawet ideały. Coraz większa rzesza osób spod znaku „Sport. Zdrowie. Nacjonalizm.” uważa się za członków ruchu Straight Edge. Ruch ten został zapoczątkowany na początku lat 80-tych w USA przez środowisko związane ze sceną Hardcore’ową. Podstawowymi założeniami ruchu było odrzucenie używek typu alkohol, narkotyki i papierosy, a także przygodnego seksu. W Polsce ruch ten przez lata był zakorzeniony w scenie hc/punk i to wśród osób związanych ze środowiskiem wolnościowym zyskiwał coraz większą popularność. Niestety i w tej kwestii nacjonaliści nie chcieli być gorsi i wiele z nich obecnie nazywa siebie Straight Edge’ami, nie bacząc przy tym na historię ruchu, jak zresztą w wielu innych przypadkach.

Inną dziedziną życia, którą nacjonaliści postanowili się zainteresować w ślad za swoimi przeciwnikami są kwestie ochrony środowiska czy akcje prozwierzęce. Oczywiście działanie na rzecz zwierząt i środowiska są pozytywnym aspektem ich działalności, jednak ta dziedzina nie cieszy się wśród prawej strony zbytnim zainteresowaniem i niewiele robią w tej kwestii oprócz kilku pokazowych akcji mających na celu ocieplenie ich wizerunku.
zieloni

Naśladownictwo jest ponoć największym komplementem, można zatem uznać, że jesteśmy nieustannie komplementowani przez skrajną prawicę. Gorzej, jeśli to naśladownictwo przyjmuje formę zwykłego kopiowania. Można się śmiać z przeciwnika, wiedząc, że nie potrafi sam niczego wymyślić, brakuje mu pomysłów na działanie, zwyczajnie nie potrafi czegoś stworzyć. Jednak takie politowanie dla głupszego czy może częściej ignorowanie działalności skrajnej prawicy w naszym kraju doprowadziło do tego, że zawłaszczyli oni sobie nie tylko symbole i hasła, ale całe dziedziny życia dotąd kojarzone ze środowiskiem wolnościowym. Wiele osób ze sceny hc/punk zapomniało o ideach, które dawniej temu ruchowi przyświecały, a całą swoją energię poświęca jedynie na koncerty i kreowanie swojego image’u. Punk to nie rurki z kremem, ale też nie picie tanich win czy stawianie irokeza i nabijanie kurtki ćwiekami, a hardcore to nie tylko muzyka, air maxy czy new balance’y i malowanie iksów na dłoniach. Ignorowanie problemów natury społecznej jest domeną ludzi obojętnych na otaczającą ich rzeczywistość, my nigdy nie byliśmy i nie możemy stać się obojętni! Musimy pamiętać, że milczenie oznacza przyzwolenie i jeśli nie będziemy zwracać uwagi na problem, on nie zniknie, ale będzie narastał. Obecna sytuacja w naszym kraju nie napawa optymizmem, a jest ona wynikiem właśnie ludzkiej ignorancji. Zostało nam coraz mniej miejsca nie tylko w przestrzeni publicznej, ale i nawet tej underground’owej. Obudź się zanim nie zostanie nam już nic! Wspieraj oddolne inicjatywy wolnościowe, antyfaszystowskie demonstracje, szerz dobre idee na murach miast i wśród znajomych- rozmawiaj, uświadamiaj!
Myśl! Twórz! Walcz! Stawiaj opór!

Część wykorzystanych materiałów dzięki wsparciu: Kuba, 161.info.cafe

  • obiektywnie

    Nawet teksty we filmikach brzmią jak niektóre z ulotek anarchistycznych, tylko zamiast „anarchiści” to „nacjonaliści” xD https://www.youtube.com/watch?v=d-MH8b8eO50

  • Antek Frankowski

    Płacimy za fetyszyzację symboli i wizerunków. Pod spodem oczywiście zupełnie inna rzeczywistość, bo zlepek konserwatystów i fanów rynkowych liberałów nie będzie stawiał oporu władzy likwidującej centra społeczne czy kapitalistom „czyszczącym” dzielnice z ubogich. Taktyka ksero wydaje mi się rozpaczliwa, choć w obliczu „świata fejsboga” na krótką metę mogą na niej jechać jak na lisim gównie. Więcej akcji w realu! Faszyzm to nie tylko naziolscy kseroboje.

  • Sid’ka

    No nie wiem czy postawienie kciuka w górę przy plakacie komunistów było bardzo przemyślane ;)

  • GX

    Problem spory. Analizować mechanizmu nie ma co zbytnio – czemu kradną, ano dlatego, że mogą. W dodatku są i silniejsi społecznie, i maja więcej zasobów finansowych, by zalewać miasto wlepkami, robić bannery na bardzo wysokim poziomie. Pytanie brzmi, jak wygrać tę walkę, czy w ogóle się da. Faszyzm Mussoliniego, czy hitleryzm robiły dokładnie to samo. Odnoszę wrażenie, że walka jest przegrana już u samego startu, bo nie o wlepy chodzi, ich ilość, grafiki, ale kto za nimi stoi. Czy stoi za nimi sprawstwo, siła, konkret. Czas taki, że za tym, za oparciem w grupie, w modelu, ludzie będą tęsknić. A i szacunek wynikający z siły jest ważny, także u wroga – przykładem szacun do anarchistów ze strony kriminalklassse w Grecji. Moi zdaniem, strategia walki społecznej, wychodzenia do ludzi, jest stratą na tę chwilę czasu, energii, zasobów ludzkich, finansowych, mało działa na naszą niekorzyść, dyskreydtując wizerunek na całej linii.

  • Noam Abramowski

    To znany i dość często poruszany niegdyś problem na łamach już nie istniejącej strony anarchista.org.
    Jednak spójrzmy na nie nieco inaczej. Bo
    może przegapiliśmy coś bardzo ważnego. Może tak obsesyjne ataki, a z
    drugiej strony przejmowanie wszystkiego
    co się da od swoich antagonistów świadczy o nieuświadomionej fascynacji
    polskich nacjonalistów ruchem anarchistycznym?
    W tej sytuacji można
    postawić dość śmiałą tezę pod tytułem: znaczna część polskich
    nacjonalistów jest dziećmi naszych błędów w traktowaniu nowych adeptów
    ruchu. Może zbyt często czują się oni traktowani z góry, czy wręcz
    odrzucani przez co mogą mieć żal, poczucie odrzucenia, NIETOLERANCJI
    (ich samych) i krzywdy. To może sprawiać, że chcą się odegrać na tych,
    na których się tak bardzo zawiedli. To dość powszechny i bardzo silny
    mechanizm psychologiczny.
    Świadczy o tym zresztą nie tylko ich
    trudna do ukrycia fascynacja wszystkim co anarchistyczne, ale tez
    analiza poszczególnych przypadków, które w znacznej części faktycznie
    przechodziły okres fascynacji anarchizmem i odrzucenia go z jakiś
    przyczyn… Moim skromnym zdaniem z przyczyn bardziej psychologicznych,
    niż ideologicznych.

  • knur
  • Marek Mikulski

    Ludziom mającym kapustę kiszoną w głowie nie przetłumaczysz,dla czego nie pragną się uczyć,rozwijać???.