161 Crew
Facebook 161 Crew Instagram 161 Crew Tumblr 161 Crew Twitter 161 CrewYouTube 161 Crew Materiały opublikowane na stronie mają wyłącznie charakter informacyjny, redakcja strony nie namawia nikogo do łamania prawa.

Polska gościnność i katolickie miłosierdzie

Podwójne standardy Polaków-patriotów-katolików są tak uderzające, że ocierają się o rozdwojenie jaźni. Ich źródła upatruję w religii, której nie rozumieją, a którą kościół spaczył tak mocno, że nie mają ze sobą zbyt wiele wspólnego. Mogłabym się tutaj rozpisywać jak ogromne są różnice między naukami Jezusa zawartymi w Biblii (podobno najważniejszej księdze dla każdego chrześcijanina, którą większość Katolików zna z tych samych fragmentów czytanych przez księdza na mszy), ale skupię się tylko na kilku. Podwójne standardy – biedny Jezus, pomstujący na zapatrzonych w pieniądze, wywalający kupców ze świątyni, bóg wpadający w furię, kiedy jego wierni zrobili sobie bożka, do którego się modlili kontra wypasione plebanie, kościoły, samochody księży i biskupów, krzyże, pomniki, kapliczki i obrazy świętych, do których wznoszą swoje modły wierni, handel dewocjonaliami. To jest niezgodność rzucająca się w oczy jako pierwsza, ale ja chciałabym się skupić na tej szczególnie zauważalnej w ostatnim czasie.
„Głodnych nakarmić, spragnionych napoić, nagich przyodziać, podróżnych w dom przyjąć” – uczynki miłosierdzia względem bliźniego według katechizmu KK. Znaczna część Polaków-katolików miłosierdzie jednak pojmuje inaczej. Ich reakcje na przyjęcie uchodźców widział każdy z nas, do tej pory możemy oglądać ten festiwal nienawiści w Internecie, na ulicach, w Sejmie, nawet w kościołach. „Do gazu”, „Dobrze, że się utopili”, „Wystrzelać”, „Wypierdalać”; ciapaci, brudasy, bydło itp. itd. A w niedzielę do kościółka albo i nie, bo „wierzący, nie praktykujący”, grunt, że wierzę w Boga, prawdziwego, jedynego, chociaż w 3 osobach, jego matkę – królową Polski, a nie w jakiegoś Allaha – „jebać islam” i „Witajcie w piekle zbłąkane owieczki”. Taka polska gościnność.
A teraz skrót innych podwójnych standardów w oparciu o matrycę wypowiedzi stosowanych naprzemiennie, bądź w jednej wypowiedzi, niezmiennie te same „argumenty” przeciwników przyjmowania uchodźców (czy też imigrantów, bo przecież jakiś polityk dobrze powiedział, że status uchodźcy mogą mieć tylko w miejscu, do którego trafili po ucieczce z kraju, a potem, jak idą dalej, to już zwykli imigranci – wiadomo nazewnictwo jest tutaj kluczowe i tak wiele zmienia!):
„Kozojebcy” – wypierdalać, księża dzieciojebcy – nieprawda, to jednostkowe przypadki, nie można oceniać wszystkich na podstawie kilku zboczeńców, a w ogóle to dzieci ich uwodzą.
„Jak chcesz, to sobie weź ich do domu, ja ich nie będę utrzymywać” – niektórzy faktycznie zapraszają uchodźców do swoich domów, ale są też ośrodki dla takich osób, płacenie na ich utrzymanie tak bardzo Ci przeszkadza, a jakoś nie protestujesz tak głośno opłacając polityków, urzędników czy morderców, gwałcicieli itd. w więzieniach – gratuluję postawy!
„Przyjadą i będą gwałcić nasze kobiety, nie pozwolimy na to!” – tu uaktywniają się głównie husarze i inne polski walczące, którzy w ferworze walki pokazują kobietom, jacy są super macho i obrońcy kobiet. Po pierwsze: jakie Wasze? Pozycja pana jest tutaj co najmniej nie na miejscu, żadna kobieta nie jest Waszą własnością. Nie ma tutaj nacisku na sam gwałt, ale na to, że akurat Polki mogą zostać zgwałcone. I to wiele wyjaśnia, bo jakoś nie widuję narodowców na pikietach czy demonstracjach przeciwko przemocy wobec kobiet, element poddaństwa kobiety jest bowiem dla narodowców kwestią oczywistą, czym zresztą nie różnią się od radykałów islamskich.
„Widać jak się kończy multikulti” (o zamachach) – bez jakiejkolwiek znajomości sytuacji politycznej na świecie czy podstawowej wiedzy z zakresu z socjologii i historii można dojść do właśnie takich wniosków. Polska też swego czasu była multikulturowa i nie było z tym problemów, tak, jak i obecnie w wielu krajach. Ale, żeby to wiedzieć trzeba znać historię Polski np. z książek, a nie z memów i koszulek Red is Bad. Zamachy są najczęściej odpowiedzią na działania militarne danego kraju na terytorium kraju pochodzenia zamachowca. To, że radykalny islam połączył to z religią, a wręcz usprawiedliwia nią swoje chore akcje, nie znaczy, że jest ona głównym źródłem takich działań, tutaj zawsze chodzi o politykę.
I tu przechodzimy do kolejnego punktu „islam to religia nienawiści, w której wzywa się do zabijania niewiernych”. Tutaj śpieszę z cytatami:
„Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach ”
„Nie miej nad nimi litości! Zabijaj: od mężczyzny do niewiasty, od dziecka do niemowlęcia, od wołów do owiec, od wielbłądów do osłów!„
Koran? Nie, to cytaty z Biblii, jest tam takich znacznie więcej. To chyba nie wymaga komentarza.
„Oni się nie asymilują, to inna kultura, popatrz, co się dzieje z Szwecji czy Niemczech, robią patrole itd.” Kwestia asymilacji jest w rękach rządu, lokalnej administracji i sąsiadów. Jeśli stworzymy getta dla obcokrajowców, nie będę oni mieli możliwości kształcenia się, pracy itd. to nie dziwmy się, że jest problem z asymilacją. Wystarczy spojrzeć na to, co dzieje się w blokach czy na osiedlach socjalnych w Polsce. Ludzie z rożnego rodzaju problemami, zostawieni sami sobie, bez możliwości polepszenia swojej sytuacji zawsze będą mieli problem z funkcjonowaniem w społeczeństwie, które notabene ich odrzuciło. Jeśli chodzi o same patrole, były to jakieś jednostkowe przypadki, a sami mieszkańcy np. dzielnicy Szwecji, która była podawana jako przykład takich działań ze strony muzułmańskiej społeczności nic o tego typu akcjach nie wiedzieli…
„W Niemczech już prawie nie ma Niemców”, tutaj już trochę popłynęli, pewnie chodzi o to, że jest tam coraz więcej imigrantów – to akurat fakt. Dane z 2013 roku podają, że co piąty mieszkaniec Niemiec (15 mln) pochodzi z rodziny imigranckiej, wielu z nich posiada jednak obywatelstwo niemieckie. Cudzoziemców jest 6,2 mln, co stanowi 7,7 proc. ludności kraju. Jako ciekawostkę dodam, że drugą najliczniejszą grupą imigrantów po Turkach, są Polacy.
I tutaj dochodzimy do kolejnej ważnej kwestii: Polacy mają prawo wyjeżdżać wszędzie, przecież za chlebem jadą i w ogóle bitwa o Anglię, w której walczył dziadek. W Wielkiej Brytanii Polaków też nie brakuje, jest ich niewiele mniej od Hindusów, którzy stanowią najliczniejszą liczbę tamtejszych imigrantów.(1)
Jak już jesteśmy przy Wielkiej Brytanii, to zasiłki. Nie od dziś wiadomo, że Polacy bardzo chętnie korzystają z zasiłków mieszkając za granicą, do tego stopnia, że władze UK postanowiły to ukrócić. To oczywiście jest karygodne, rasizm i chamstwo, jak oni tak mogą robić, no i dziadek walczył za ten kraj. Zasiłki dla uchodźców, których dobytek mieści się w plecaku? Absolutnie! Darmozjady, nie z moich podatków!
Ale przecież „Tacy biedni, a każdy z iPhonem”, no tak, przecież wiadomo, że jak się straciło dobytek, dom, nie ma gdzie się leczyć, chodzić do szkoły, czy pracować, to oznacza, że nie można mieć dobrego telefonu i chcieć zamieszkać, żyć i pracować w innym kraju. Seems legit.
Pracować? Jak to? „W Polsce nie ma pracy dla Polaków, jeszcze oni będą nam zabierać!” Pewnie znalazłyby się zajęcia, których nie każdy Polak się podejmie, bo będzie wolał pojechać za granicę i zarobić więcej lub praca dla specjalistów, lekarzy, sportowców itp. A może Ci, którzy mają swoje oszczędności założą swoje firmy i będą zatrudniać Polaków?
No i jeszcze oczywiście: „Młodzi, zdrowi, powinni zostać tam i walczyć o swój kraj”. Na pewno wielu członków rodzin, przyjaciół, sąsiadów uchodźców straciło życie w takiej walce, która zresztą jest skazana na porażkę. Co mają robić, rzucać kamieniami w amerykańskie czy rosyjskie odrzutowce? Polska husaria wyklęta może nie rozumie, że to bohaterstwo, co im się śni po nocach, to nie takie proste w rzeczywistości. Wydaje mi się, że jednak rozsądniej jest uciec przed bombami i bojownikami z ISIS niż zginąć i zostawić rodzinę bez środków do życia.
Każdego narodowca, który tak mocno nienawidzi islamskich fanatyków i chciałby w nimi walczyć zachęcam do wyjazdu na front i życzę powodzenia.
“Nie każdy muzułmanin to terrorysta, ale każdy terrorysta to muzułmanin” takie zdanie może paść tylko ze strony prawdziwego tytana intelektu, który nie splamił się lekturą jakichkolwiek badań na ten temat. Według Global Terrorism Index Report z 2015 r. za 80% ataków terrorystycznych na zachodzie odpowiadają grupy skrajnie prawicowych ekstremistów, nacjonalistów, grupy antyrządowe, polityczni ekstremiści itp. (2) Oprócz tego, to właśnie ataki ze strony islamskich fundamentalistów z ISIL doprowadziły do obecnej fali migracji, ale niektórym jak widać ciężko odróżnić katów od ofiar. I nie trafiają do mnie argumenty o strachu przed tym, że wśród uchodźców mogą znajdować się terroryści. Akurat w Polsce, żeby dostać status uchodźcy trzeba przejść bardzo długą i skomplikowaną procedurę weryfikacyjną, łącznie z ustaleniem tożsamości i poznaniem przeszłości takiej osoby.
Jest jeszcze wiele podobnie głupich sformułowań, których przeciwnicy przyjmowania uchodźców powtarzają jak mantrę. Moje ulubione ostatnio to to o paczce czipsów lub cukierków, które pewnie też już gdzieś widzieliście/słyszeliście: „Gdyby ktoś ci dał paczkę czipsów i powiedział, że kilka z nich jest zatrutych, zjadłbyś? Tak samo jest z uchodźcami”. Przyznaję, śmiechłam mocno. Chciałabym tylko autorowi rozwinąć to głębokie porównanie: w każdej grupie, narodzie itd. znajdzie się kilka „zatrutych” czy z taką samą łatwością odrzucasz wszystkich? Ja wiem, że czarno-biała wizja świata jest wygodniejsza, ale proszę, uruchomcie mózgi i poczytajcie coś więcej niż memy, posty na fejsie pełne zmyślonych „faktów” i artykuły na prawicowych portalach, może wtedy będziecie w stanie sformułować własne przemyślenia.

Przypisy:

  1. polishexpress.co.uk
  2. economicsandpeace.org

Brak komentarzy

Odpowiedz