161 Crew
Facebook 161 Crew Instagram 161 Crew Tumblr 161 Crew Twitter 161 CrewYouTube 161 Crew Materiały opublikowane na stronie mają wyłącznie charakter informacyjny, redakcja strony nie namawia nikogo do łamania prawa.

Poznań – nie dla nacjonalistów

30 października zorganizowana została pierwsza w Poznaniu, duża impreza z udziałem celebrytów Ruchu Narodowego: Roberta “Ślimaczka” Winnickiego oraz tancerza, znanego z regulacji brwi – Krzysztofa Bosaka, którzy to produkować się mieli na temat dobrodziejstw Wielkiej Polski Narodowej.

Wstępnie spotkanie odbyć się miało w centrum konferencyjnym przy ul. Matejki, jednak około półtora godziny przed rozpoczęciem ogłoszone zostało przeniesienie imprezy do Wyższej Szkoły Handlu i Usług przy ul. Zwierzynieckiej, która od dawna sympatyzuje z poznańskimi narodowcami. Nasi milusińscy jak zwykle pogubili się w zeznaniach twierdząc początkowo, że wynikło to z chęci zmieszczenia większej liczby osób na sali, następnie zaś zmieniając wersję na “lewacki sabotaż”.

Grupa około 50 poznańskich antyfaszystów i antyfaszystek, reprezentujących rozmaite środowiska, postanowiła wyrazić swoją dezaprobatę dla pojawiania się w przestrzeni publicznej jegomościów, usiłujących ocieplać wizerunek niebezpiecznego, skrajnie prawicowego Ruchu Narodowego, zrzeszającego rozmaitych rasistów, szowinistów i innego sortu ksenofobów.

Część uczestników spotkania, czekająca na zewnątrz uczelni została czule przywitana przez antyfaszystów, w budynku zaś umieszczony został podarunek w postaci wysokiej klasy naturalnych perfum. Wokół uczelni rozrzucono ponadto ulotki Ruchu Narodowego – Sekcji Wielkopolskich Gwałcicieli. Przypomniano w nich główne punkty programu nacjonalistów, czyli “Raz sierpę raz młotę w czerwoną chołote!!!!!”, “Delegalizację kryptofeministycznej sekcji kobiet Ruchu Narodowego”, “Dekryminalizację tradycyjnie polskiego aktu gwałtu” i “Baby do garów!”. Przedstawiciele Wielkopolskich Gwałcicieli zapowiedzieli ponadto wystawienie listy wyborczej, na której znajdą się m.in. Maciej Witzberg, Krystian Palicki, Robert Rusinek i Wojciech Gloger.

Warująca nieopodal policja uniemożliwiła antyfaszystom dostanie się do wnętrza budynku, zanim jednak większa liczba funkcjonariuszy odłożyła pudełka z pizzą i ruszyła w pościg, antyfaszyści rozpłynęli się w powietrzu i ostatecznie nikt nie został zatrzymany.

Kolejny raz salutujący do słońca patrioci obronili się dzięki policji, natomiast Poznań podtrzymał status miasta, w którym nacjonaliści nie mają łatwego życia.

Brak komentarzy

Odpowiedz