17 sierpnia szkocki Celtic Glasgow zagrał u siebie mecz pierwszego etapu Ligi Mistrzów z izraelską drużyną Hapoelem Ber Szewa. Lewicowi ultrasi z Green Brigade postanowili wykorzystać tą okazję do zamanifestowania swojego poparcia dla Palestyny, tym bardziej, że wśród fanów Hapoela nie brakuje skrajnych prawicowców i rasistów.
Już przed meczem ultrasi zostali ostrzeżeni zarówno przez klub, jak i przez policję i UEFA, że jakakolwiek polityczna akcja na trybunach spotka się z poważnymi konsekwencjami. Green Brigade nie zamierzało jednak ugiąć się przed tym szantażem i podczas meczu w ich sektorze pojawiło się mnóstwo palestyńskich flag, a charakterystyczna czaszka Green Brigade na największej fladze została wzbogacona o arabską chustę. Zielono-biali nie zawiedli też na boisku, pokonując izraelski zespół 5-2.
Akcja odbiła się bardzo szerokim echem na całym świecie, a fani Celtic’u i Green Brigade zyskali ogromny szacunek wśród wielu osób. Bardzo szybko klub został ukarany grzywną w wysokości 15 tysięcy funtów, a nie wiadomo czy ultrasów nie dotkną też jakieś sankcje. W odpowiedzi rozpoczęto akcję pt. #matchthefineforpalestine, której celem było zebranie takiej samej ilości pieniędzy, jak zasądzona grzywna, i przeznaczenie jej na wsparcie medyczne dla Palestyńczyków oraz pomoc młodzieżowej akademii futbolu w Gazie. Popularność tej inicjatywy przekroczyła wszelkie wyobrażenie i zamiast 15 tysięcy funtów zebrano dużo ponad 100 tysięcy.
Podczas rewanżowego meczu w Ber Szewie tamtejsza policja zagroziła natychmiastowym aresztowaniem każdego, kto wywiesi palestyńską flagę. Na sam mecz, częściowo z powodu odległości, częściowo z powodu bojkotu izraelskiego apartheidu, wybrało się tylko około 200 osób. Celtic po bardzo nerwowym meczu przegrał 2-0, co oznaczało, że przechodzi do kolejnej rundy Ligi Mistrzów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here