22 czerwca 2013 roku w Toruniu odbyła się XV edycja antyfaszystowskiego turnieju piłkarskiego „Gramy w piłkę nawet w deszcz’’. Celem turnieju jest integracja środowiska antyfaszystowskiego, wymiana doświadczeń oraz zawarcie nowych znajomości.

Również delegacja 161 crew zawitała na to wydarzenie, niestety w dość skromnej liczbie. Na miejsce zajeżdżamy między 8 a 9:30. Powoli senność i cisza ustępują zgiełkowi, który towarzyszy coraz liczniej przybywającym ekipom. Warto również odnotować, że pogoda naprawdę dopisała – słońce zaczyna smażyć niemiłosiernie. Tradycyjnie na płocie wiszą ładne, tematyczne bannery . Ostatecznie na starcie melduje się kilkanaście drużyn. Losowane są składy grup, zawodnicy rozgrzewają się a kibice wolno sączą browary

Około 11 zaczynają się pierwsze mecze. Osobiście grając w drużynie „Gorzej być nie może” trafiam na Fc Esperal i Arizonę Sierpc. Początkowe obawy i żarty, że gorzej być już nie może, są bezpodstawne, wychodzimy z grupy za Arizoną Sierpc z jednym zwycięstwem, porażką i dwoma remisami : ) W ćwierćfinale jednak trafiamy na ubiegłorocznego zwycięzcę – Partyzanta Kraków i przegrywamy 0:2, tym samym odpadając z turnieju. Cóż, nie było tak źle : )

W czasie trwania meczów przy płocie puszki rozkłada jeden z toruńskich writer’ów. Powoli powstają zarysy projektu, czemu przygląda się z zaciekawieniem wiele osób. Niedługo później możemy już cieszyć oko dość sporym, okolicznościowym bannerem, na którym widnieje ‘’Antifa Toruń’’.

Poza Partyzantem Kraków, z ćwierćfinałów wychodzą zwycięsko: THC Pilon, Arizona Sierpc, West Side Hardcore. W półfinałach West Side Hardcore wygrywa z THC Pilon (2:0), a Arizona Sierpc pokonuje Partyzanta Kraków (3:1). W meczu o trzecie miejsce ku uciesze toruńskiej ekipy po rzutach karnych wygrywa THC Pilon. W finale ostatecznie, zadziwiając wszystkich, zwycięża West Side Hardcore – debiutująca drużyna z Zielonej Góry. Należą im się słowa uznania – przyjechali po raz pierwszy i od razu pozamiatali wszystkich . Gratulacje! : )

Około 17 zwijamy manatki – załadunek bramek, sprzątanie, pakowanie się. Turniej Piłkarski odbył się oczywiście bez zakłóceń ze strony cwelozy. Czas na relaksujący after w Pilonie, na którym zagrają Karoshi, The Fight i Anemia 77 : ) Po krótkim odpoczynku, około 20:00 stawiamy się pod Pilonem. Powoli przybywa ludzi , widać też twarze, które nie zawitały na turniej. Impreza zaczyna się od wyczekiwanej przez niektórych ceremonii rozdania nagród . W ruch idą okolicznościowe dyplomy, medale, koszulki, a także nagrody specjalne, jak chociażby złoty kask czy srebrna miska : ) Zwycięska drużyna podium fetuje szampanem, słychać także gromkie brawa. Wielu spacerowiczów z mostu obserwuje to niecodziennie zgromadzenie, często przyłączając się do braw.

Koncert zaczyna Karoshi. Ostre pierdolnięcie, zaangażowane teksty (które czasem trudno zrozumieć) – mi osobiście jak zawsze się podoba. Po nich zaczyna się rozkładać Anemia 77. Można wyczuć od razu, że to jest to, na co większość czekała, sporo osób lokuje się w środku. Anemiści grają swój set, na „Glizdach” jest rozkurw, wokalista na fali i wszyscy w pogo. Slychać dość dobitnie tekst, który jest krzyczany przez każdego. Dalej czas na covery – Smar SW „Siła” , Gaga/ZŻ „Olewaj system”. Zajebisty koncert, podziękowania dla zespołu! : ) Po nich na scenę wchodzą The Fight (hardcore – Warszawa), jednak zmęczenie spowodowane aktywnością fizyczną od wczesnych godzin rannych daje o sobie znać i nie dane mi jest ich posłuchać.
Z okolic Pilona zwijam w bardzo dobrym nastroju, jednak też bardzo zmęczony. Fajnie było poznać nowych ludzi, pokopać „gałę” i dobrze spędzić czas.

Do plusów można zaliczyć wymarzoną pogodę , świetną organizację (ukłon w stronę organizatorów!) i oczywiście bardzo dobre towarzystwo.
Do zobaczenia za rok !
161hardcore