W czasach, w których niektóre zespoły zapominają o swoich korzeniach i wąchają się ze skrajną prawicą, warto usłyszeć głos czlowieka, który nigdy nie szedł na śmierdzące kompromisy. Prezentowany wywiad przeprowadzony został na poczatku września tego roku, przez rosyjski blog poświęcony dobrej muzie.

Myślę, że dla wielu osób nie jest tajemnicą, że wielokrotnie byłeś w Azji – pierwszy raz pojechałeś tam z The Oppressed, a po paru miesiącach wróciłeś z Ronnym i jakiś czas mieszkałeś w Singapurze. Możesz trochę dokładniej opowiedzieć o tych podróżach? Życie w Azji bardzo różni się od życia w Europie?
Naszą pierwszą azjatycką trase organizował Baba z The Bois. Z The Oppressed zagraliśmy wtedy koncerty w Singapurze, Malezji i Indonezji. Koncerty, podobnie jak i cała tamtejsza scena, zasługiwały na największe pochwały. Drugim razem przyleciałem tylko z Ronnym, dlatego chłopaki z The Bois wystąpili w charakterze azjatyckiego składu The Oppressed. Nazwaliśmy się The Oppressed LCS (Lion City Skinheads – w języku malezyjskim, nazwa tego miasta-państwa oznacza miasto lwa). Jeżeli chodzi o różnice to wybacz, ale z wyjątkiem azjatyckiego upału nie mogę powiedzieć żebym jakieś zauważył – ludzie to ludzie, a scena jest tym co nas łączy.

Kim dla ciebie jest skinhead? Człowiek, który lubi piwo, muzykę (nieważne jaką – ska, reggae czy oi) i obwieszony jest różnymi, wcale nie najtańszymi, markami takimi jak Fred Perry, Ben Sherman, Levi’s itp.? Właśnie do tego wszystko się sprowadza?

Skinhead to to, co masz w sercu. Nie możesz tego określić, ale możesz to poczuć. Muzyka, odzież – wszystko to jest indywidualnym wyborem. Każdy skin wybiera sobie to, co mu najbliższe, dlatego jeśli ktoś mówi ci „to nie jest skinowskie”, po prostu grzecznie poproś go żeby zamknął mordę.

Niedawno zacząłeś aktywnie kibicować piłkarskiej drużynie Cardiff. Mógłbyś opowiedzieć o tym dokładniej?

Uwielbiam „Niebieskie ptaki” od 1969 roku. W tamtym roku zostałem skinem i na wieki zakochałem się w „ptakach”. W obecnym sezonie klub dostał się do Premier League, przed nim spotkania ze wszystkimi groźnymi drużynami w niej grającymi. Przyjacielu, 44 lata oczekiwałem spełnienia mojego marzenia! Całe Cardiff szaleje, w minionym tygodniu wygraliśmy z Manchesterem City 3:2. Wiesz, największym minusem są próby zmiany barw przez nowego właściciela z niebieskich na czerwone. W dupie ma 100 lat historii. Co za jełop…

Piszesz jeszcze jakieś nowe kawałki?

Tak, całkiem niedawno napisałem dla Cardiff City parę wrzutów w obronie niebieskich barw klubu (https://www.youtube.com/watch?v=tWkyWOHaGCM)

W jednym z wywiadów powiedziałeś, że w 1974 roku przestałeś byś skinheadem. O co chodzi?

Początkowo był to tylko młodzieżowy kult. Wraz z naszym dorastaniem zmieniała się moda i z czasem ruch popadł w niebyt. Z boomem na punka przyszła druga fala skinheadów i po prostu włączyłem się z powrotem.

Problemy z prawem to norma w środowisku rosyjskich antyfaszystów. Jedni niedawno wyszli z więzienia, inni poszli siedzieć, jeszcze inni czekają na wyrok, a prawie wszyscy mieli do czynienia z policją. Opowiedz za co ty siedziałeś?

W moim przypadku była to po prostu głupia, uliczna bójka. Żadnej polityki, całkiem zwyczajna sprawa.

Jak myślisz, w czym tkwi tajemnica sukcesu The Oppressed? Dlaczego skini i punki z całego świata słuchają waszej muzyki, a dla wielu jesteście ulubioną grupą?

Myślę, że przyczyną jest to, ze byliśmy jedną z nielicznych grup, które w czasie panowania na scenie prawicowców otwarcie głosili FUCK FASCISM. Każdy może coś tam sobie nagrać, jednak zdobyć szacunek możesz tylko swoją postawą.

Co jest dla ciebie teraz najważniejsze w życiu?

Hah, no w tym roku kończę 57 lat, tak więc wypada trochę zwolnić tempo. Tym niemniej cały czas gram w zespole, otwarcie informuję o swojej postawie, wprost mówię FUCK FASCISM. Mam nadzieję, że dam radę pociągnąć jeszcze parę lat.

Co wiesz o Rosji, od polityki zaczynając, na scenie oi! kończąc?

Prawdę mówiąc nie wiem za wiele o sytuacji politycznej w Rosji z wyjątkiem tego ze macie duże problemy z faszystami i jednocześnie silną scenę antyfaszystowską. Ponieważ nigdy nie byłem w Rosji, prawie nic nie wiem o waszej scenie jednak nie mogę się doczekać koncertu w Moskwie i możliwości przyjrzenia się jej od środka.

Wielu dzieli ruch skinheadów na fale: pierwsza – 1969 rok, druga – lata osiemdziesiąte, trzecia – obecnie. Byłeś skinem w latach sześćdziesiątych, osiemdziesiątych i pozostajesz nim obecnie. Jakie zmiany przeszła kultura skinheadów i jak myślisz – na lepsze, czy skini powinni być tacy jak w 1969?

Dla mnie nic się nie zmieniło. Z wyłączeniem muzyki, ale widzisz, to stare, dobre ska do tej pory lubimy i szanujemy. Media dużo uwagi poświęcają boneheadom ale prawdziwi skini zawsze pozostają wierni pierwotnemu duchu.

Top 10 najlepszych zespołów oi!?

Szanuję takie grupy jak The Blaggers, The Angelic Uppstarts, Oi! Polloi, The Bois, The Prowlers, What We Feel, Los Fastidios, Produzenten Der Froide, Stage Bottles. Na szacunek zasługuje praktycznie każdy zespół prezentujący właściwą postawę i otwarcie głoszący FUCK FASCISM.

W jakich muzycznych projektach, oprócz The Oppressed, obecnie uczestniczysz?

Na obecną chwilę jedyną grupą, w której gram jest The Oppressed. Wczesniej grałem w Section 20, Insanity Squad, The Rude-Boys, Tighten Up i The D Teez.

Gdzie pracujesz? O ile dobrze się orientuję grając w punk/oi/hardcore grupie ciężko zarobić dużo kasy i przychodzi szukać innych sposobów na wiązanie końca z końcem. 

Jedenaście lat pracowałem w przytułku dla bezdomnych, jednak już dwa lata jestem bezrobotny, tak więc obecnie przezywam nie najlepszy okres. Niestety ciężko jest znaleźć robotę po pięćdziesiątce.

Zajmujesz się jakąś społeczną albo polityczną aktywnością?

Nie przyjacielu, politykę zostawiam politykom. Po prostu robię swoje i walczę z faszyzmem wewnątrz sceny.
Dzięki wielkie za wywiad i pamiętajcie:
FUCK FASCISM BEFORE IT FUCKS YOU…….
Źródło: http://skinhead-music-russian-ex-ussr.blogspot.ru/2013/09/blog-post_6.html