Pierwszym RASHowym zinem jaki wpadł mi w ręce był „Anarchoskinhead” a pierwszą płytą „Tribune to art.224″. Nie jest więc przypadkiem, że akurat ty jesteś osobą z polskiej sceny antyfaszystowskich skinheads, której chciałem zadać kilka pytań? Opowiedz coś może o swoich początkach zarówno w ruchu skinhead jak i RASH, oraz przy okazji o wyżej wspomnianych wydawnictwach.

Tak więc od jakiejś wczesnej połowy lat 90tych, kiedy pierwszy raz usłyszałem dźwięki punkowych gitar, wiedziałem, że z tą muzyką szybko się nie rozstanę. Poznawałem ten ruch oraz to, co za sobą on niesie. W tamtych latach na topie był anarchopunk, tak wiec najbliższą mi postawą był anarchizm. Poznawałem go bliżej i głębiej, interesowałem się również bardzo życiem sceny poprzez zbieranie zinow, których do dziś mam pełną piwnice ;-). Zawsze głęboko siedziałem w antyfaszyzmie i to głównie kreowało mnie tym kim jestem dziś. Jakoś z końcem lat 90tych poznawałem muzykę oi, pamiętam, że moja pierwsza kaseta z klimatów oi była kaseta The Templars ?the return of jacques de molay?, z polskich później horrorshow rzucił na mnie swój urok. Oczywiście The Analogs w tamtym okresie to był jeden z najlepszych zespołów na naszej street punkowej scenie, dziś to już inna historia. Ziny takie jak Boot Bois Lipy też dawały mi do myślenia. Jakieś kilka lat później wpadła mi w łapy płyta madryckiej kapeli Kaos Urbano, która zmieniła moją młodą dusze w dużym procencie, załatwiłem sobie również kopie płyty „Class pride world wide” od Krawata z Innego Świata, wtedy właśnie zacząłem się interesować lewicowym odłamem ruchu skinheads takim jak RASH czy Redskins.

RASH to o wiele bardziej radykalny i upolityczniony odłam od SHARP i było to coś, co od

powiadało mi zupełnie w 98%. Nie ograniczasz się tylko do antyfaszyzmu co w przypadku SHARP było początkiem i zarazem końcem. Antyfaszyzm sam w sobie jest pojęciem politycznym i ograniczanie się do samej obrony korzeni ruchu skins jest naprawdę śmieszne. Idea faszyzmu to przecież totalitarne policyjne państwo gdzie klasa robotnicza nie ma prawa głosu, brak związków zawodowych czy jakiejkolwiek oddolnej organizacji pracowniczej nie mają tam prawa bytu. Oczywistym jest, iż skinheads to klasa robotnicza i działanie w tym zakresie to podstawa, co niesie za sobą głęboką postawę polityczną oraz działania z nią związane. W moim przypadku najbliższą ideą wtedy stawał się anarchosyndykalizm. Zacząłem więc działać w tym kierunku rozpowszechniając to jak tylko się da. Wydałem ulotne pisemko ?anarcho skinhead? (nie pamiętam w którym to roku?) z krótkim wstępem do ruchu lewicowych skinheads oraz artykułem Inicjatywy Pracowniczej.

 

Później zacząłem również wydawać zina Skinhead Revolt, którego wyszły 3 numery a 4-ty z długim opóźnieniem czeka na dokończenie kilku detali i druk. Stare numery powinny dalej być dostępne w dystrybucji trojki; www.bractwotrojka.pl

W 2003 roku nazi śmiecie z mojego miasta (niestety nie mogę pisać szczegółów dla mojego dobra) nie mogli znaleźć na mnie bata postanowili przy współpracy z jakimś swoim niedorozwojem którego ktoś zdziesionował i współpracy policji wpierdolić mnie w tą sprawę. Oczywiście zostałem oskarżony o rabunek wraz ze swoim najlepszym ziomkiem, który był tak samo jak ja oskarżony i niby rozpoznany w 100%. Niestety nie miałem zbyt mocnego alibi w przeciwieństwie do mojego ziomka. Nie pochodzę też z bogatego domu gdzie za kasę da się załatwić wolność w tym kraju. Po sankcji zostałem skazany na 3 lata pozbawienia wolności, na szczęście w odpowiednim czasie udało mi się pożegnać z kochaną ojczyzna w której po wskazaniu palcem możesz iść pierdzieć na lata.

Teraz żyje w innym kraju, musze sobie radzić z życiem, jakoś daje rade. Niestety tutaj tez nie brakuje chujogłowców dla których rasizm czy narodowy socjalizm daje orgazm, tak wiec dalej kontynuuje swoją misje współpracując z lokalna antifą ;-)

Co do składanki o którą pytałeś, to wydałem ją sam własnym sumptem aby wspomóc siebie samego finansowo, bo dorobiłem się przy okazji skinowania napaści na stróża prawa. Sprzedałem okolo100szt.

Jak odbierane są lewicowe postawy na scenie skins? Jak ludzie reagują, gdy mówisz o swoich poglądach i czy reakcje te, zmieniły się jakoś na przestrzeni lat?

To zależy, jeśli cofniemy się do czasu kiedy powstawała subkultura skinheads, 40 lat temu, nie było mowy o jakiejkolwiek polityce. Skinheads byli to po prostu dzieciaki ulicy gnijące w monotonii życia klasy robotniczej nic więcej. Oczywiście na przestrzeni lat wszystko się zmienia, sekciarze z National Front znaleźli sobie dobre kukły, które służyły im do swoich celów politycznych szerząc rasizm i faszystowska politykę i tak oto zaczął się nowy rozdział w naszej subkulturze, który podzielił ja na wiele stron!

 

Jeśli chodzi o Polskę to mamy teraz zajebistą modę na bycie niepoprawnie politycznym klownem. Co to oznacza? Bycie? Political incorrectnes? to przeciwieństwo lewicowego punktu widzenia świata, czyli nieświadome mieszanie siebie w gówno pokroju NS czy RAC.
Czemu nieświadome? A no dlatego, że gdyby nie jeden z tych pajaców (podkreślający swoją postawę ACAB ;-) ) miał żyć w totalitarnym, nazistowskim, policyjnym państwie to po pierwszym dniu wolał by urodzić się Michaelem Jacksonem. Oczywiście są pośród nich prawdziwi sekciarze z B&H I innych sekt, którym dzisiejsza scena oi! jest zajebiście na rękę, bo dziś bez problemu mogą przemycać swoją propagandę. Najczęstszym tego typu zjawiskiem jest oczywiście muzyka. Odłam zwany RAC (rock against communism) głosi niby walkę przeciwko komunizmowi, no ale dla znających historie dobrze wiadomo kto założył tą idee i w jakim celu. Jest to przykrywka do sceny NS i szerzenia hitleryzmu wśród SH. Przecież dla tych debili jest niezrozumiale ze możesz być lewicowym skinem a jednocześnie przy tym być przeciwko totalitarnej idei komunizmu;-).

Lewicowe postawy jak np. antykapitalizm na naszej polskiej scenie skinheads to czarna magia, a chyba nie musisz być filozofem, by wiedzieć, ze neoliberalizm to największy wróg klasy robotniczej i najniższych warstw społecznych. Oczywiście nie tylko w tej kwestii kapitalizm to zło. Ja się obracam w środowisku ludzi o podobnych do mnie poglądach, tak więc rozumiemy się jak bracia. Kiedy poznaje nowych ludzi ze środowiska skins to nie robi to na nich większego wrażenia, że jestem lewicowym skinheadem, to chyba wszystko w tym temacie. Kiedyś tylko miałem drobny incydent na koncercie apolitycznym w Chorzowie z bluzą RASH ale szybko załatwiliśmy ten problem.

Niestety scena oi skinheads w Polsce, kręci się wokół jedynej wytwórni Olifant Records, która robi wiele syfu, bo już oficjalnie promuje naziolskie ścierwa i skrajnie prawicowe postawy. Co oczywiście wpływa na dużą ilość młodych skinheads i kreuje ich postawę wokół tego gówna.

Kapele takie jak Lumpex 75 czy The Junkers grają koncerty dla hitlerowców, nie chce już nawet wspominać o frajerach z the gits i gównie jakie za sobą niosą. Trzeba o tym mówić i utrudniać życie takim szmaciarzom, na scenie SH nie powinno być dla nich miejsca!
Jeśli chcemy zmieniać coś w naszym kierunku, musimy sami się za to wziąć a nie narzekać i pierdolić w kółko, że wszędzie prawicowe gówno na tej scenie się kręci, bo jest to jebana prawda!

Zacznijcie w końcu coś robić sami, wydajcie zina, zorganizujcie koncert jakiejś stricte antyfaszystowskiej kapeli skinheads, załóżcie stronę promującą postawy antifa skinheads, rozkręcie własne distro. Cokolwiek co może pomóc tej scenie stanąć na nogi, od czegoś w końcu trzeba zacząć!

Przy okazji musze polecić jedyne w tym kraju małe distro mojego kolegi z Warszawy, które zajmuje się rozprowadzaniem muzyki RASH oraz kapel SH z lewicowym przekazem www.ravachol.pl. Musze tez dodać jako ciekawostkę, iż niedługo na naszej polskiej scenie pojawi się nowy label antifa skinheads, który rozpocznie swoją działalność składanka cd poświęcona legendzie antyfaszystowskich skinheads The Oppressed. Kapele z całego świata nagrają specjalnie na tą płytę po kawałku The Oppressed, musze dodać, iż Polska ma tez swojego reprezentanta ale niech pozostanie to narazie niespodzianką ;-)

Czy posiadasz jakieś informacje dotyczące pojawienia się pierwszych ekip redskinów w Polsce?

Prawdę mówiąc nigdy nie słyszałem o ekipie redskins z Polski, czy choćby pojedynczych osobach. Znam kilku ludzi z klimatu RASH ale wielu z nich zaczęło się w to bawić jak ja zacząłem rozkręcać ten temat w Polsce.

Chyba jedynym znanym mi przypadkiem i tylko zasłyszanym gdzieś tam, była informacja, że były manager Konkwisty 88 niejaki Robson został redskinem ;-).
Oczywiście swego czasu były w każdym większym mieście załogi sharp skins. I nawet prężnie działały, wychodziły nawet ziny typowo sharpowe jak „Boot Bois”, „Przepraszam czy tu bija?” itp. Jakoś nigdy nie udało się zaistnieć żadnej kapeli SHARP w tym kraju, bo scena jako taka nie istniała. Prawda jest taka, że zawsze w tym kraju skini antyfaszyści bali się jakiejkolwiek polityki, tłumaczenie typu „bycie lewakiem w państwie który przeszedł komunizm?” itp. podobne bzdury są żałosne. Lewica to szeroki punkt widzenia wielu spraw i jedna konkretna postawa jak dążenie do wolności i sprawiedliwości społecznej wbrew prawicowej wizji świata. Nawiązywanie do PRL-u to dla mnie jakieś pierdolenie pokroju Ligi Polskich Rodzin. Czy normalnie myślący i pragnący wolności człowiek chciał by się cofnąć do tamtych czasów???

Kontrowersyjna kwestia: totalitarni komuniści w ruchu RASH. Jak rozwiązać ten problem, i czy to jest problem?

Tak jest to problemem, jak chyba zdążyłeś zauważyć na naszym polskim przykładzie, gdzie skini o anarchistycznych poglądach nie chcą być utożsamiani ze stalinistami pod tym samym banerem jakim jest RASH. Ja ten problem widzę z innego punktu widzenia, po pierwsze nie jestem anarchistą, po drugie znam historie i wiem, że problemy rozwiązuje się od środka a nie spierdala na bok jak robią niektórzy anarchiści i czeka aż ktoś za nich rozwiąże ten problem.
Polska mentalność to jebane podziały czego efektem jest wieczne stanie w miejscu i sranie pod siebie. Nie mówię tu o współpracy z totalitarystami, bo sam takich nie toleruję ale o obronę ruchu RASH.

RASH powstał w Nowym Yorku w ’93r i zjednoczył ze sobą SHARP skinheads wraz z Redskinami o anarchistycznych oraz lewicowych poglądach aby przeciwstawić się rosnącej w siłę ekipie boneheads. Chciałbym zaznaczyć, iż od początku było mówione, że będzie to sojusz antyautorytarny, tak wiec wielbiciele Stalina czy innych dyktatorów nie są mile widziani. Jak pokazuje nam rzeczywistość jest inaczej. Kraje takie jak Hiszpania, Włochy czy cała Południowa Ameryka to w dużej części Redskini spod znaku Stalina.

Dla niektórych ikoną antyfaszyzmu oraz wyzwolicielem klasy robotniczej jest Stalin i stąd te wszystkie podjeby w tą stronę. Ale jeśli masz mózg i znasz choć trochę historie to wiesz, że ten skurwysyn był jebanym potworem i mordercą, przez jego sojusz z III Rzeszą Niemcy zaatakowali Polskę! Przez niego zginęło kilkanaście milionów ludzi! Jak można podpisywać się pod takim skurwysynem w imię idei wolności???? Nie musisz być nawet anarchistą żeby nie utożsamiać się z tym ścierwem! Nie dziwie się po części dla czego w Polsce odłam RASH wzbudza wiele kontrowersji, prawda jest taka, że to głównie prawicowe śmiecie rozkręcają temat o komunistach od Stalina wśród RASH co wpływa na niekorzyść tego ruchu. Ja od samego początku zaznaczałem prawdziwe podłoże tego odłamu i będę to dalej robił, bo inaczej nic się nie osiągnie.

Zajrzyj do mojej płyty i zobaczysz tam slogan „R.ock A.gainst S.talin & H.itler”
RASH to radykalnie lewicowy antyautorytarny ruch skinheads, tyle w temacie!

Dzięki wielkie!

Pytania zadawał Raszewski (LA RAGE ZINE)

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykuł
Następny artykułGrupa 43