16.07 o godz. 12:00 spotkaliśmy się na Powązkach pod pomnikiem XIII Brygady Międzynarodowej im. Jarosława Dąbrowskiego, aby uczcić 80 rocznicę walk Polaków i Polek biorących udział w hiszpańskiej wojnie domowej przeciwko nacjonalistycznym wojskom Francisco Franco. Spotkanie rozpoczęło się od wysłuchania hymnu Dąbrowszczaków, poniżej fragment:

Naprzód, robocza drużyno
o wolność Hiszpanii się bić.
Dziś może przyjdzie nam zginąć,
jutro znów wolnymi być.

Nie zbraknie z nas ani jednego,
by zniszczyć faszystów i zgnieść.
— Na front, Brygado Dąbrowskiego,
sztandar wolności swój wznieś.

Następnie organizatorzy, a przede wszystkim założyciele inicjatywy „Łapy precz od ulicy Dąbrowszczaków” (wyrażającej sprzeciw wobec tzw. „dekomunizacji” tej ulicy tak w Warszawie, jak i poza nią), opowiedzieli o szczegółach swojej działalności. Przypomnieli oni także o tym, jak ważna jest pamięć o tym antyfaszystowskim oddziale zwłaszcza dzisiaj, kiedy polska prawica zawłaszcza historię na swój użytek i czyni z niej nacjonalistyczną, pełną przekłamań propagandę. Dzieje się tak zresztą nie tylko w kraju, analogię możemy także odnaleźć w zachodnich państwach, gdzie skrajna prawica również podnosi łeb.
Za wielkim zaangażowaniem organizatorów przemawia również fakt, że na obchody zostały zaproszone rodziny żołnierzy, członkowie organizacji z Niemiec i Hiszpanii (dbający o pamięć o Brygadach w swoich krajach), związków zawodowych i goście zza granicy, którzy opowiadali o historii, o wnioskach, jakie wyciągnęliśmy wszyscy z tej walki, ale także o obecnej potrzebie solidarności. Swój list poparcia, który został odczytany przez organizatorów, przesłali również przedstawiciele organizacji z Wielkiej Brytanii. Było też trochę poezji. Tu na uwagę zasługuje wiersz Władysława Broniewskiego „No Pasaran” (zwrot ten jest do dziś używany przez antyfaszystów jako sprzeciw wobec prawicowców i znaczy – Nie przejdą):

No Pasaran
Umierający republikanie,
brocząc po bruku krwią swoich ran,
w krwi umaczanym palcem po ścianie
wypisywali: „No pasaran!”
Ogniem, żelazem napis ten ryto
pośród barykad z bruku i serc.
Tak się rodziła wolność Madrytu,
droższa niż życie, trwalsza niż śmierć.
Na nią dwa lata parły faszyzmy,
ogniem, żelazem żłobiąc jej kształt.
Wolność na posąg rosła ojczyzny,
tej, która depcze ucisk i gwałt.
W wierszu mym – wolność, równość braterstwo,
wiersz mój zbroczony krwią swoich ran.
Jeśli ma zginąć, niech poprzez śmierć swą
głosi nadzieję: „No pasaran!”

Po zakończeniu obchodów na cmentarzu przenieśliśmy się do klubu Państwomiasto, gdzie odbył się dalszy ciąg spotkania. Organizatorzy ze szczegółami przedstawili historię walk Dąbrowszczaków, przerywając wieloma utworami muzycznymi związanymi z tą tematyką, pieśniami Warszawskiego Chóru Rewolucyjnego Warszawianka czy poezją czytaną i śpiewaną. Wyświetlono też archiwalne nagrania z wypowiedziami żołnierzy.

Bez wątpienia sobotnie wydarzenie było pełne wrażeń i choć przypominało o historii, to mówiło o niej przede wszystkim z perspektywy współpracy, obrony wspólnych wartości, solidarności ponad granicami, czy różnorodności etnicznej biorących w niej udział, co spowodowało wrażenie odmienności tego wydarzenia od wojen „narodowych”, jakie znamy z historii, czy książek. Jesteśmy szczęśliwi jako ekipa, mogąc poznać i przypomnieć sobie historię Dąbrowszczaków, a także docenić zaangażowanie naszych znajomych w organizację tego wydarzenia. Jako 161 Crew wspieramy taką działalność i zawsze stoimy po stronie tej solidarności o jakiej mowa w temacie XIII Brygady Międzynarodowej im. Jarosława Dąbrowskiego nie tylko w tym dniu, ale codziennie walcząc z nacjonalizmem.
Nie minutą ciszy, ale całym życiem walki. No Pasaran.

Symboliczne znicze pojawiły się także w Łodzi na ulicy Piotrkowskiej pod tablicą Józefa Strzelczyka – dowódcy Brygady im. Jarosława Dąbrowskiego w czasie wojny domowej w Hiszpanii.