„Avtonom” rozmawiał ze studiem „Headhunter Games”, przygotowującym do wydania grę „Sharp Shooter”. Jest to typowa strzelanka, w której można postrzelać z „Osy”* , rzucać koktajlami Mołotowa, walczyć tulipanem z butelki po piwie „Okhota” ** i tym podobne. Zamiast potworów – nacjonaliści i psy (policja). Anonimowy zespół deweloperów gry opowiedział nam o szczegółach projektu.

Opowiedzcie, jak zrodził się pomysł zrobienia tej gry?
Od dzieciństwa interesowaliśmy się grami wideo na konsole i pecety (tak, tak, stuprocentowe nerdy) oraz programowaniem. Pierwszą grę zrobiliśmy jakieś 10 lat temu, dawaliśmy w nią pograć kolegom z klasy po zajęciach. Oprócz pojektowania interesowaliśmy się również samymi wydawcami gier. Okazuje się, ze większość dzisiejszych wydawców powstało dzięki dwóm, trzem studentom. Dzięki rozwojowi technologicznemu branży, niezależne studia zatrudniające po 10 osób, obecnie mają się dobrze na tej samej scenie co duże korporacje, kotóre zatrudniają personel w liczbie kilku tysięcy. Pomyśleliśmy: „A w czym my jesteśmy gorsi? Czas zorbić gierkę.” Tematykę gry wybraliśmy właściwie od razu. W branży gier wideo, tak samo jak w przypadku mediów, kinematografii, literatury i t. d. istnieje popularna praktyka manipulacji sposobem przedstawiania punków, skinheadów, anarchistów i tym podobnych, co więcej bez zadnego rozeznania w temacie. Zawsze nas to wkurzało, więc postanowiliśmy zrobić grę o tym, na czym dobrze się znamy.

W jakich inicjatywach sami bierzecie lub braliście udział?
Spora część naszej ekipy na codzień ma stałą pracę (co trochę spowalnia proces projektowania gry, praca to chujnia), lub spędza czas z rodziną. Niektórzy w czasie wolnym pomagają kolegom z rysunkami i projektowaniem.

W jaki sposób robiliście grę?
Przez jakiś czas pracowaliśmy we dwóch, programista+artysta (obowiazkowy duet na początek projektowania, to w razie gdyby ktoś chciał nam zrobić konkurencję ;)), eksperymentowaliśmy z silnikiem, projektem, i t. p. Po jakimś czasie pokazywaliśmy efekty pracy znajomym, którzy zaczęli żądać swojego miejsca w ekipie. Od tego czasu nad grą pracuje maksymalnie do 7 osób. Przełomowym momentem było wydanie trailera. Wtedy w ciągu kilku dni otrzymaliśmy ponad 200 wiadomości z całego świata. Ludzie dodawali otuchy, dawali rady, proponowali pomoc, przekazywali pieniądze. (Dziękujemy, przyjaciele!) W tamtej chwili zrozumieliśmy, że nie ma odwrotu, jesteśmy poprostu zobowiązani zrobić kawał dobrej roboty. Od tego czasu w „Headhunter Games” dni wolne i urlopy są oficjalnie odwołane, a kwitnie wręcz niewolnicza praca. Pracujemy bez wytchnienia.


Jakimi grami się inspirujecie? (Nie znam się na grach komputerowych, ale przypomina mi to „Wolf” i „Duke Nukem” z czasów mojego dzieciństwa.)
Tak, właśnie „DukeNukem3D”, na rowni z „Doom”, jest dla nas wzorcem FPSa. Przez długi czas projektowaliśmy właśnie na silniku „Duke’a”. Swoją drogą, niedawno wyszedł jego remake z minimalnymi zmianami i dodatkowymi poziomami, który cieszył się dużą popularnością. Można powiedzieć, że ta gra przeszła próbę czasu. Najlepszy FPS został wydany 20 lat temu, a oni wciąż co roku klepią takie same gry, w dodatku zmuszając nas do ciągłego kupowania nowszego sprzętu komputerowego i konsol do gier. Poprostu spisek!

Co próbujecie osiągnąć robiąc tę grę?
W pierwszej kolejności, oczywiście, planujemy wyprodukować dobrą grę. Ale jest też wątek, który nie sposób pominąć. W 2002 r. została wydana nazistowska gra „Ethnic Cleansing”. Była niebywale słabo wykonana, ale trafiła na listę najbardziej kontrowersyjnych gier, czyli stała się całkiem popularna. Także rząd amerykański sfinansował cieszącą się sukcesem grę „American Army”, której oficjalnym celem było zainteresowanie ludzi wojskiem ( i wygląda na to, że się udało). Inne pro-militarne i religijne gry są wydawane już od czasu wynalezienia samych gier wideo. Gry już dawno zamieniły się zarówno w środek do przekazywania opinii, jak i w zwyczajne narzędzie propagandy, na równi z mediami, filmami i t. p. Tak więc jeśli nasze przesłanie trafi choćby do jednej osoby, która stanie po stronie dobra, będzie to naszym małym zwycięstwem.

Czy wasza gra odbiła sie jakimkolwiek echem poza środowiskiem anarchistycznym?
Oprócz popularności wsród pewnej grupy obywateli, którzy zasypują nas groźbami, ale jak dotąd udało im się jedynie naskarżyć i zablokować na jeden dzień nasze konto Google (radykalnie), cieszymy się pewną popularnością wśród najróżniejszych ludzi. Wielu nie rozumie jeszcze naszej zajawki. Jakżeby inaczej, skoro od dziecka w grach zabija się złych punków, a gry typu „Anarchy Online” i „Anarchy reigns” są poniżej wszelkiej krytyki. Działalność oswiecającą tak czy inaczej prowadzimy, co właśnie między innymi jest zamysłem naszej gry.

W jakich akcjach aktywistycznych braliście udział?
Braliśmy i staramy się brać udział w różnego rodzaju akcjach protestacyjnych. Panśtwo dokręca śrubę i wcześniej (przed „Sprawą Chimkińską”*** zwłaszcza) było lepiej, ale działalność społeczna ostatnich miesięcy napawa optymizmem. Nie poddajemy się – czego życzymy też innym. Wyświechtany frazes, wiadomo, ale „nawet po największej burzy wychodzi słońce”. Uważamy też, że pomoc finansowa dla aktywistów, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji, jest równie istotna, co własna działalność. Zwłaszcza na tle tych wszystkich bezpodstawnych aresztowań. Usilnie pomagamy, co również wszystkim doradzamy.

Kiedy gra zostanie wydana?
Planujemy premierę w listopadzie tego roku na PC. Następnie, z niewielkim opóźnieniem, pojawi się wersja mobilna na Android i iOS.

Macie jakieś plany na przyszłość?
Planujemy zarobić nieco na wydaniu gry, co pomoże nam zając się projektowaniem gier już na profesjonalnym poziomie. Także, punki i skinheadzi, punkówy i skinheadówy, zaczynajcie uczyć się programowania – niedługo otwieramy nabór! ;) Na koniec chcielibyśmy zacytować pewnego słynnego polityka: „Nie grajcie w gry wideo, róbcie je.” Mozna to także odnieść do wielu innych rzeczy. Wszystko jest w waszych rękach!
Rozmawiał Valeriy Listiev

Tłumaczenie: Irena
Za: avtonom

*Rosyjski pistolet traumatyczny używany także jako wyrzutnia rac lub pistolet startowy. -przyp. tłum.
**ros.: polowanie – przyp. tłum.
***Potoczna nazwa prześladowań politycznych działaczy społecznych i dziennikarzy w Rosji, mających miejsce po napadzie nieznanych sprawców na administrację miejscowości Chimki 29.07.2010, w związku z kontrowersjami wokół obszaru chronionego w Lesie Chimkińskim; zwana także „Chimkingate”. – przyp. tłum.