Ogólne

Atak na protestujących w Cop City jest tak brutalny z powodu sukcesu ruchu.

Zapraszamy do lektury artykułu z portalu Intercept opisującego walkę ruchu ekologicznego i anarchistycznego przeciwko tzw. Cop City w Artlancie/USA, czyli mega kompleksowi treningowemu policji, który władze usiłują wybudować na terenach zielonych. Ruch protestu spotykaja ogromne represje, a jeden z aktywistów został niedawno zamordowany przez policjanta, rzekomo po tym jak ten postrzelił innego fukcjonariusza. Policja opublikowała pod naciskiem opini publicznej zapisy z osobistej kamery wideo (których to wedle ich pierwszej wersji w ogóle nie było), gdzie z nagranych rozmów policjantów wyraźnie wynika, że fukcjonariusz został postrzelony przez innego w tzw. „friendly fire”. Na całym świecie ruch uważnie śledzi rozwój wypadków. -redakcja.


Jeden protestujący został zabity przez policję, 20 zostało oskarżonych na podstawie ustawy o „terroryzmie krajowym”, a gubernator Georgii nadał sobie szerokie uprawnienia „awaryjne”.

ATLANTA, USA – 21 stycznia: Strażacy pracują nad ugaszeniem pożaru po tym, jak radiowóz policyjny został podpalony podczas protestu „Stop cop city” w Atlancie, Georgia, Stany Zjednoczone 21 stycznia 2023 roku. Wiele budynków zostało zdewastowanych, a pojazd policyjny w Atlancie został podpalony, ponieważ dokonano wielu aresztowań. (Photo by Benjamin Hendren/Anadolu Agency via Getty Images)

Ruch mający na celu powstrzymanie budowy wartego 90 milionów dolarów policyjnego centrum szkoleniowego na rozległych terenach leśnych Atlanty odniósł w ciągu ostatniego roku niezwykły sukces. Przy niewielkich ogólnokrajowych fanfarach, aktywiści Defend the Atlanta Forest/Stop Cop City skutecznie zastosowali całą gamę taktyk: obozowiska, siedzenia na drzewach, pokojowe marsze protestacyjne, starannie ukierunkowane niszczenie mienia, lokalne wydarzenia społeczne, badania śledcze, a czasami bezpośrednią konfrontację z siłami policyjnymi próbującymi eksmitować protestujących z lasu. Proponowany zmilitaryzowany kompleks szkoleniowy znany jako Cop City był jak dotąd trzymany na dystans.

Ruch z Atlanty powinien być postrzegany jako przykład rzadkiej siły przetrwania, przemyślanej strategii i kluczowej artykulacji polityki ekologicznej usytuowanej w kontekście walki antyrasistowskiej, ludów rdzennych i abolicjonistycznej. Nie dziwi jednak fakt, że znacząca uwaga społeczna została zwrócona na obrońców lasu dopiero w ostatnim tygodniu, dzięki ekstremalnym represjom ze strony organów ścigania, z którymi się obecnie spotykają.

Obrońca lasu został zabity przez policję w zeszłą środę, a 19 protestujących stoi obecnie przed arbitralnymi i nieuzasadnionymi zarzutami terroru domowego za ich zaangażowanie w ruch – jest to rzadkie zastosowanie stanowej ustawy o terroryzmie krajowym, grożące wyczerpaniem i zmiażdżeniem prężnego i rozwijającego się ruchu.

W czwartek republikański gubernator Georgii Brian Kemp ogłosił „stan wyjątkowy” w odpowiedzi na protesty w centrum Atlanty w tygodniu po zabiciu jednego z protestujących. Rozporządzenie wykonawcze przyznaje gabinetowi gubernatora szerokie i uprzedzające uprawnienia represyjne, w tym możliwość wezwania w każdej chwili nawet 1000 żołnierzy Gwardii Narodowej do stłumienia protestów.

„W tym momencie policja wydaje się stawiać każdemu aresztowanemu protestującemu zarzut ‚terroryzmu krajowego’ bez względu na okoliczności”.

„To jest bezprecedensowy poziom represji” – powiedział Marlon Kautz, 38 lat, organizator z Atlanta Solidarity Fund, który zapewnia fundusze na kaucję i wsparcie prawne protestującym, wziętymi na cel za zaangażowanie w ruchy społeczne, w tym przeciwko Cop City.

„W tym momencie policja wydaje się oskarżać każdego protestującego, którego aresztują o ‚terroryzm krajowy’ bez względu na okoliczności” – powiedział. „Innym wzorem, który zauważyliśmy, jest to, że obciążają każdego aresztowanego w danym dniu wszystkimi przestępstwami, które miały miejsce tego dnia”.

Kautz powiedział mi, jako przykład, że podczas protestu, w którym spalono samochód policyjny, wszyscy aresztowani z tego dnia mają teraz zarzuty podpalenia. „Nie trzeba dodawać, że prawo nie działa w ten sposób, więc interpretujemy to jako strategię jawnie złośliwego oskarżania”.

Ruch Defend the Atlanta Forest stara się łączyć taktykę i uczyć się z poprzednich walk – w tym enklaw w Standing Rock z 2016 roku i powstania George’a Floyda z 2020 roku – jednocześnie eksperymentując z nowatorskimi kompozycjami oporu. Z drugiej strony eskalacyjna odpowiedź policji i prokuratorów ujawnia nową i niepokojącą kombinację strategii antypowstańczych.

Obrońcy lasu musieli już stawić czoła miesiącom policyjnej agresji i zastraszania, które przerodziły się w śmiertelną przemoc podczas wspólnego nalotu wielu służb w ubiegłą środę. Policja zastrzeliła 26-letniego Manuela „Tortuguitę” Terána. Władze twierdzą, że Tortuiguita strzelił do nich jako pierwszy, raniąc funkcjonariusza – narracja ta jest ostro kwestionowana przez innych aktywistów i członków rodziny.

W całym kraju zaczęły się protesty i czuwania, w których domagano się „sprawiedliwości dla Torta”, a organizacje ekologiczne głównego nurtu, w tym Greenpeace i Sierra Club, wraz z lewicowymi członkiniami Kongresu. Cori Bush (Demokraci — Montana) i Rashida Tlaib (Demokraci — Michigan), potępiły przemoc policji i wezwały do niezależnego śledztwa w sprawie zabójstwa aktywisty. Do tej pory niewiele mówiły jednak o trwającej ponad rok walce z Cop City.

Podczas gdy obrońcy lasu opłakują i szukają sprawiedliwości dla swojego poległego przyjaciela, ruch musi również walczyć z nawałą nieproporcjonalnych zarzutów karnych, w szczególności dotyczących terroryzmu krajowego, niosących ze sobą możliwość 35 lat więzienia.

„Od grudnia policja wielokrotnie szturmowała las z bronią długą, kierowała karabiny szturmowe w stronę protestujących, strzelała z broni chemicznej do opiekunów drzew i używała pił łańcuchowych, próbując rozebrać domki na drzewach, w których wciąż znajdowali się opiekunowie drzew” – powiedział Elias, 24-letni student z Atlanty, działający w ruchu, który prosił o nieujawnianie swojego nazwiska z obawy przed prześladowaniami ze strony policji. „Ich decyzja o stworzeniu niebezpiecznej, zmiennej, chaotycznej sytuacji doprowadziła teraz do zamordowania naszego przyjaciela Tortuguity”.

Elias powiedział mi, że „policja próbuje usprawiedliwić swoje zaniedbania, oskarżając ludzi o terroryzm krajowy. Jednak nic, co zrobili ci protestujący, nawet na odległość nie przypomina terroryzmu. Policja próbuje przedefiniować terroryzm, aby oznaczał ‚siedzenie w domku na drzewie’ lub ‚wybijanie szyb’”.

Oskarżenia o terroryzm, wszystkie wydane w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, nie wzięły się znikąd. Polityczne i biznesowe interesy stojące za Cop City forsowały związaną z tym retorykę przez ponad rok. Odkryte przez aktywistów zapisy komunikacji pomiędzy zwolennikami Cop City – lokalnymi samozwańczymi „interesariuszami”, właścicielami firm, członkami rady i funkcjonariuszami organów ścigania w Atlancie – pokazują, że strony te nazywały protestujących „ekoterrorystami” co najmniej od kwietnia zeszłego roku.

Choć nikt nie został jeszcze skazany na podstawie tych fałszywych oskarżeń o terroryzm, gubernator Kemp chętnie używał terminu „krajowi terroryści”, by opisać aresztowanych. Kemp powołał się również zużyty wątek „zewnętrznych agitatorów”, aby delegitymizować ruch z Atlanty, który zaprosił aktywistów spoza stanu. W uznaniu faktu, że ziemia, na której stoi Atlanta, została skradziona w 1800 roku ludowi Muscogee (Creek), leśne obozowisko protestacyjne gościło dziesiątki gości z całego kraju, którzy wywodzą się z wysiedlonej rdzennej społeczności.

Ostatnia fala aresztowań jest nieodłączną częścią „zielonego strachu”, który rozpoczął się w latach 90. i spowodował, że wielu działaczy na rzecz ochrony środowiska i praw zwierząt zostało napiętnowanych i oskarżonych jako terroryści na szczeblu federalnym za nic większego niż drobne zniszczenia mienia. Jednak sprawy w Atlancie oznaczają pierwsze użycie stanowego prawa o terroryzmie krajowym przeciwko ruchowi ekologicznemu lub antyrasistowskiemu.

19 protestujących jest oskarżonych na mocy prawa Georgia uchwalonego w 2017 roku, które, według republikańskiego senatora stanowego, który wprowadził ustawę, miało na celu zwalczanie przypadków takich jak zamach bombowy w Maratonie Bostońskim, atak Dylanna Roofa na dziewięciu czarnych parafian w Charleston w Południowej Karolinie i strzelanina w klubie nocnym Pulse w Orlando.

„Podczas debaty legislacyjnej nad tym prawem pojawiły się obawy, że w formie, w jakiej zostało napisane, jest ono tak szerokie, że mogłoby zostać wykorzystane do ścigania aktywistów Black Lives Matter blokujących autostradę jako terrorystów. Odpowiedź była po prostu taka, że prokuratorzy tego nie zrobią” – powiedział mi Kautz. „Podobne prawa uchwalono w wielu innych stanach i uważamy, że istnienie tych praw w księgach jest zagrożeniem dla demokracji i prawa do protestów”.

Prawo Georgii jest niezwykle szerokie. Terroryzm domowy według ustawy obejmuje zniszczenie lub wyłączenie źle zdefiniowanej „infrastruktury krytycznej”, która może być własnością publiczną lub prywatną, lub „obiektu państwowego lub rządowego” z zamiarem „zmiany, zmiany lub wymuszenia polityki rządu” lub „wpływu na postępowanie rządu” poprzez użycie „urządzeń niszczących”. Co tu się liczy jako infrastruktura krytyczna? Okno oddziału banku? Pojazd policyjny? Buldożery wysłane do zrównania z ziemią lasu? Co to jest urządzenie niszczące? Kamień? Fajerwerki? I czy ogromna część aktywizmu nie jest próbą wymuszenia na rządzie zmiany polityki?

W policyjnych oświadczeniach dotyczących nakazów aresztowania obrońców lasu, którym postawiono zarzuty terroru domowego, jako rzekome przykłady działalności terrorystycznej wymienia się m.in.: „kryminalne wtargnięcie na teren oznaczony”, „spanie w lesie”, „spanie w hamaku z innym oskarżonym”, bycie „znanymi członkami” „ruchu na rzecz zniesienia więzień” i sprzymierzenie się z Defend the Atlanta Forest poprzez „zajmowanie domku na drzewie podczas noszenia maski gazowej i odzieży maskującej”.

Nie bez powodu lewicowcy, w tym ja, kwestionowali rozszerzenie praw antyterrorystycznych w następstwie zamieszek na Kapitolu z 6 stycznia lub innych ataków białych supremacjonistów. Prawa dotyczące terroryzmu służą nazwaniu ideologicznych wrogów państwa i kapitału; będą niezawodnie używane przeciwko antykapitalistom, lewicowcom i czarnym wyzwolicielom prędzej, niż przeciwko białym ekstremistom supremacjonistycznym z głębokimi powiązaniami z organami ścigania i republikańską prawicą.

Od czasu przejścia w 2017 r., prawo w Georgii dotyczące terroryzmu krajowego nie doprowadziło do ani jednego skazania. W związku z tym nie było okazji do podważenia wątpliwej konstytucyjności prawa. Chris Bruce, dyrektor ds. polityki w American Civil Liberties Union of Georgia, w wypowiedzi dla Atlanta Journal-Constitution stwierdził, że „Ustawa ustanawia zbyt szerokie, daleko idące ograniczenia, które ograniczają publiczne przeciwstawianie się rządowi i grozi naruszających to prawo surowymi i nadmiernymi karami”. O zarzutach terroryzmu wobec obrońców lasu powiedział, że są one „całkowicie niedorzeczne w najgorszym przypadku a naciągane w najlepszym”.

„Państwo próbuje wprowadzać innowacje systemu represji prawnych, ale myślę, że ostatecznie to im się nie uda” – powiedziała mi Sara, 32-letnia pracownica serwisowa, która mieszka przy zagrożonym lesie i jest częścią Stop Cop City od początku istnienia ruchu.

„To, co widzimy, przypomina nieco sprawę J20, gdzie prokuratorzy próbowali postawić zarzuty osobom przebywającym w pobliżu protestu” – powiedziała Sara, która poprosiła o nieujawnianie nazwiska w obawie przed prześladowaniami ze strony policji. Opisała tę strategię jako „kosztowne i niebezpieczne przedsięwzięcie prokuratorskie”.

„Jest oczywiste, że organy ścigania w rejonie Atlanty, w tym prokuratorzy, wierzą, że ciężkie zarzuty zmiażdżą dysydentów”.

Oskarżenia J20 nie dotyczyły zarzutów o terroryzm, ale opierały się na wadliwych twierdzeniach o zbiorowej odpowiedzialności, które stały w sprzeczności ze standardem prawnym wymagającym indywidualnego uzasadnienia aresztowania. Te oskarżenia upadły, ale nie wcześniej niż po straumatyzowaniu i wyczerpaniu zasobów ponad 200 oskarżonych osób i ich społeczności.

„Strategia prawna władz wydaje się polegać na obarczaniu protestujących ekstremalnymi zarzutami bez zamiaru faktycznego ich stawiania, tylko po to, by zniechęcić do dalszego protestu” – powiedział mi Kautz z Atlanta Solidarity Fund.

Obecnie siedmiu z 19 obrońców lasu, którym postawiono zarzuty terroryzmu, jest przetrzymywanych z odmową wpłaty kaucji lub są one zbyt wysokie, aby je można było pokryć. Zwolennicy pracują nad zebraniem funduszy, aby zapewnić im wolność i pokryć koszty prawne, jednocześnie odmawiając porzucenia obrony lasu.

„Jest oczywiste, że organy ścigania w Atlancie, w tym prokuratorzy, wierzą, że ciężkie zarzuty zmiażdżą dysydentów. Zamiast tego wydaje się, że ruch tylko wzmocnił się z każdym atakiem policji” – powiedziała Sara.

Zauważyła, że brutalny nalot i zabicie Tortuguity było „szczególnie druzgocące i łamiące serce”, ale „wielu ludzi jest na nowo poruszonych do działania”. W ostatnim tygodniu w całym kraju odbyło się aż 50 aktów solidarności – od czuwań, przez zrzucanie transparentów, po protesty – w celu uczczenia Tortuguity i wyrażenia poparcia dla tych, którzy w Atlancie bronią lasu przed Cop City i przemocą, którą reprezentuje.

Natasha Lennard

Tłumaczenie z Intercept

Komentarze

Strona ma charakter tylko i wyłącznie informacyjny. Nie namawiamy nikogo do łamania prawa.

Exit mobile version