Polityka

Dalsze losy członków neonazistowskiego zespołu Potop 318

Autor reportażu (Kim jest dla ciebie Hitler?) dotyczącego zespołu Potop 318 tak komentuje życie polskich nazistów, którym życzenia z okazji urodzin Adolfa Hitlera złożył kiedyś administrator portalu Blood & Honour swoim kamratom: „Wpisuję w Google’a imiona, ksywy, miejscowości. Nic nie pasuje. Pojawili się na tej stronie tylko raz i przepadli jak kamień w wodę”.

My dobrze wiemy co się z nimi dzieje i bynajmniej nie przepadli. Koszulki Skrewdrivera schowali do szafy i pozują teraz na przykładnych obywateli. Do tych drugich zalicza się ekipa zespołu Potop 318. Jeden z jego członków zagospodarował się na stanowisku wiceburmistrza swojej miejscowości. Drugi gra w apolitycznym zespole punkowym New Way.

Potop 318 był zespołem grającym wyłącznie w podziemiu. Koncertował z Agressivą 88 (obecnie Nordica) czy litewską Diktaturą. Łącznie około 10 koncertów. W lipcu 2011 roku wydali swoją ostatnią płytę. Potrafili się dobrze kamuflować – miejsce pochodzenia podawali jako nieistniejącą miejscowość o nazwie Galanka Dobra – w rzeczywistości był to Golub Dobrzyń.

Miejscem w którym muzycy Potopu odbywali swoje próby w Miejskim Domu Kultury. Dyrektor podziękował im, gdy rozeszła się plotka, że są faszystami.

Grywali w garażach i w piwnicach, skąd byli przeganiani ze względu na hałas. Poszli w końcu do domu kultury. Występowali pod dwiema nazwami – Zemsta Fryzjera oficjalnie i Potop 318 w środowisku nazi-skinowskim. Z pierwszego składu Potopu zostało tylko dwóch muzyków. Wokalista – Hetman zmarł na zawał, gitarzysta – Michał Piotrowicz zerwał z zespołem, gdy został dyrektorem Domu Pomocy Społecznej. Obecnie jest wiceburmistrzem Golubia-Dobrzynia.
Po odejściu z Potopu stwierdził w rozmowie z Gazetą Wyborczą: „Zaczynaliśmy jako Dezynfekcja. Potem zespół przekształcił się z punkowego w skinheadowski. Ja tak skrajnych poglądów nigdy nie miałem. Bliżej mi do nurtu narodowego. Nie pisałem tekstów, tylko grałem. Kiedy kończyłem podstawówkę, rodzice się rozwiedli, wychowywała nas mama. Pod blokiem zbierali się skini, chuliganeria. Patrzyłem na nich przez okno i chciałem być taki sam. W tym środowisku poznałem przyszłą żonę, zyskałem przyjaciół. Nawiązywaliśmy kontakty z brygadami z innych miast, jeździliśmy na koncerty. Sposób na życie, z tego się nie wyrasta”.

Przyznał, że dwa lata wcześniej był na skinowskim koncercie. Głosował na PiS, ponieważ bardziej na prawo niczego nie było oraz dlatego, że Platforma wprowadziła do Sejmu dwóch Murzynów, a o interesy białych ludzi powinni dbać biali posłowie.

Po publikacji reportażu dotyczącego Potopu 318, Piotrowicz odciął się od powiązań z nazizmem i wydał oświadczenie. Według Piotrowicza, zespół Potop w jego czasach nie miał w nazwie liczby 318 (Combat Adolf Hitler) i grał „muzykę młodzieżową (rock)”. Dodał, że odszedł z zespołu gdy wyjechał na studia, a pracę w Domu Pomocy Społecznej rozpoczął wiele lat później. Zacytowane wypowiedzi miały być źle zrozumiałym żartem.

W odpowiedzi na oświadczenie, dziennikarz nie tylko przypomniał, iż Potop był zespołem nazistowskim, ale również dodał, iż Piotrowicz przyznał się, iż grał w nim od początku do 2007 roku, brał udział w nagraniu kasety, został uwieczniony (z zasłoniętą twarzą) na zdjęciu z koncertu zamieszczonym na stronie Blood & Honour oraz że w zespole grali też jego szwagier i kolega z sąsiedniego bloku.

Według dziennikarza, Piotrowicz przyznał się w rozmowie, iż był aktywnym nazi-skinheadem i brał udział w napadach na ludzi jeżdżących na koncerty w Brodnicy w tym zatrzymywaniu pociągów i obrzucaniu ich butelkami z benzyną.

Nieżyjącego Hetmana i polityka Piotrowicza zastąpili dwaj inni muzycy: Wrona i Klaudek. Podobno nie ze względów politycznych, a po prostu dla pieniędzy. Najistotniejszy okazał się perkusista, Irys.

Irys notowany był za dwie sprawy: picie alkoholu w miejscu publicznym oraz propagowanie ustroju nazistowskiego i nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym. Chodziło o koncert z 20 lutego 2010 roku w Czersku pod Chojnicami, kiedy w pubie Q7 zagrały zespoły: Tron, H8, Nordica i Potop 318. Po koncercie agenci ABW zabezpieczyli jego komputer, komórkę, ulotki i gazety – dowody, że był w kontakcie z Blood & Honour.

Irys był piłkarzem miejscowego klubu Drwęca i perkusistą, obecnie gra w zespole New Way. Jeszcze innego Irysa znają dawni punkowcy. Wychowywała go matka i ojczym, którego Irys się wstydził ponieważ był dziwny i zbierał śmieci, dlatego szukał akceptacji poza domem i związał się ze skinami.

Ciekawie na temat Potopu 318 pod jego wodzą wypowiadają się polscy neonaziści z forum FuckPC:

– Byli zaproszeni na koncert ONR 11.11.2006, nawet dojechali, ale tak sie nachlali że nie byli w stanie stać na nogach.

– Mieli grac w 93r. w Szczytnie ze Sztormem i Deportacja, ale nie dojechali czy cos tam.

– Miałem wątpliwą przyjemność być współorganizatorem tego koncertu i dowieść Potop do lokalu, w którym mieli zagrać. Pamiętam, że przyjechali starym kombiakiem, w którego bagażniku 80% miejsca zajmowały mocno naruszone już zgrzewki jakiegoś piwa a’la Tesco. Po dojechaniu pod lokal, ich kierowca wyciągnął z kieszeni flachę, którą zaraz otworzył i zaczął popijać. Na koncercie nie zagrali, bo nie byli w stanie – jedynie wokalista co jakiś czas porykiwał „heil” do mikrofonu, podczas występu ówczesnego Front H8. Z tego co pamiętam, to kasę za dojazd wzięli zupełnie jakby zagrali :-P

Zła opinia w środowisku neonazistowskim i problemy z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego sprawiły, że Irys postanowił odsunięć się od środowiska (na początku 2012 Potop 318 zakończył działalność) i zająć się budowaniem nowej tożsamości i renomy starego punkowego załoganta. Z zespołem New Way daje dużo koncertów,m.in. na Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Organizatorzy koncertów, jak i muzycy zespołów, z którymi gra, zdają się nie mieć wiedzy na temat jego powiązań i działalności w ruchu neonazistowskim.

Komentarze

Strona ma charakter tylko i wyłącznie informacyjny. Nie namawiamy nikogo do łamania prawa.

Exit mobile version