Aktywizm

Dlaczego związki zawodowe policjantów nigdy nie będą częścią ruchu pro-pracowniczego?

Podstawą każdego ruchu pracowniczego jest solidarność i szeroko pojęty etos wspólnotowości. Będąc razem jesteśmy silni – możemy dokonać realnych zmian i pomóc innym pracownikom. Dlatego właśnie należy się skupić nad tym, kto i w jaki sposób rozbija naszą solidarność, kto siłą czy strachem próbuje pozbyć się ducha buntu i walki o własny byt.

Państwo a związki zawodowe

…Tym kimś jest państwo broniące interesu najbogatszych. Państwo, które korzysta z aparatu przymusu, aby zdławić postulaty najbardziej ciemiężonych pracowników. Ponieważ nie stoi po stronie poszkodowanych, biednych – było to widoczne choćby przy wymownej ignorancji RPO w sprawie pracownic Biedronki i przegranej sprawy sądowej z Jeronimo Martins.

Władza państwowa walczy z ruchami społecznymi i pro-pracowniczymi również w sposób bezpośredni, robi to rękoma policji czy, jak się przyjęło mówić, aparatu represji. Problematyczne jest jednak to, że policjanci również, przynajmniej prawnie, są pracownikami i mówienie o „braku wsparcia” dla nich jest dość nieintuicyjne. Skupmy się więc nad tym, w jaki sposób policjanci różnią się od innych pracowników.

Policjanci są jedyną grupą pracowniczą, która ma legalną zdolność zabicia innego człowieka podczas swojej pracy.

Gdyby pracownice Amazona czy Biedronki uszkodziły komuś układ oddechowy za pomocą gazu łzawiącego, czekałaby na nie surowa kara. Inaczej jest w przypadku policjantów, którzy nie wahają się przed takimi praktykami wobec pokojowych protestów w Polsce i na całym świecie.

Co ciekawe, w większości Stanów Zjednoczonych, związki zawodowe policjantów były niegdyś nielegalne. Delegalizacja tych związków motywowana była obawą przed zbrojną junta agentów państwowej przemocy.

Związki zawodowe policjantów od lat rozwijały się w izolacji od ruchu pracowniczego. Ta izolacja opierała się na różnicy solidarności policji i innych pracowników. Na całym świecie jednoczenie się pracowników opiera się na walce klas, w przypadku policjantów jest to solidarność instytucjonalna – dlatego, bo policja jest częścią składową systemu. To policja trzyma ten system w ryzach.

Grafika: Związki zawodowe nie dla policji

Związki zawodowe istnieją po to, by bronić ludzi.

Policja natomiast zawsze istniała, aby bronić własności i stawiać ją ponad tych właśnie, o których związki walczą. Również programy związków zawodowych policjantów nie odzwierciedlają potrzeb klasy robotniczej, a tylko wyizolowanej grupy, jaką są departamenty policji. Wymownym w tej sprawie są np. wnioski NSSZP (Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Policjantów) w sprawie szczepień. Przewodniczący Zarządu Głównego NSZZ Policjantów, Rafał Jankowski, nie raz już podkreślał, że policjantom szczepienia należą się przed innymi pracownikami. Sugerując że to policjanci powinni otrzymać je tuż po medykach.

Wreszcie najważniejsza w sprawie związków zawodowych policjantów jest znowu władza instytucjonalna. Ponieważ policjanci ją posiadają i z niej korzystają (spójrzmy chociaż na sprawę Igora Stachowiaka czy Adama Czerniejewskiego). Związki zawodowe policjantów działają jak tarcza. Chroniąc siły policyjne przed odpowiedzialnością prawną za agresję, siłę i atakowanie innych pracowników czy protestujących.

Ruch pracowniczy nie może i nie będzie jednoczył się z organizacjami, które rozbijają solidarność proletariatu. Dlatego właśnie policjanci atakujący nas, młodych, atakują pracowników, kobiety i protestujących, więc nigdy nie będą częścią naszego ruchu.

Z czarno – czerwonymi pozdrowieniami!

Warszawskie Koło Młodych Inicjatywy Pracowniczej

Komentarze

Strona ma charakter tylko i wyłącznie informacyjny. Nie namawiamy nikogo do łamania prawa.

Exit mobile version