Publicystyka

Puchar Świata w łamaniu praw człowieka czyli Katar 2022

Już za chwilę rozpoczynają się mistrzostwa świata w piłce nożnej Katar 2022. Poniżej artykuł o tym, dlaczego tegoroczna impreza nadaje sie tylko do bojkotowania.

Jest  wiele czarnych dni w historii FIFA, a wśród nich jest 2 grudnia 2010 roku. Wtedy to ogłoszono, że w 2018 roku gospodarzem będzie Rosja, a w 2022 Katar… Patrząc z dzisiejszej perspektywy, czemu następnych nie zrobić w Korei Północnej? Oczywiście, jeżeli będą w stanie wpłacić odpowiednią ilość waluty na konto FIFA.

Przywódcą tej organizacji, która jest maszynką do zarabiania pieniędzy jest Szwajcar, Gianni Infantino. Wszyscy myśleli, że będzie to nowa jakość, po poprzednim skorumpowanym zarządzie. Ale nie zmieniło się nic. No może kasa jest większa i robiona w białych rękawiczkach. Prezes dla kasy jest w stanie zamieszkać w Katarze, przyjaźnić się z Putinem i uściskać się z każdym krwawym przywódcą, o ile będzie z tego zysk.

Z czym wiążą się Mistrzostwa Świata w Katarze? Z niewolniczą pracą setek tysięcy robotników. Z brakiem wypłat. Z koszmarnymi warunkami bytowania pracowników. Ze śmiercią ponad 15 tysięcy robotników. Z łamaniem praw człowieka. Z religijnym fanatyzmem. Brakiem praw kobiet. Brakiem praw społeczności LGBT. Z fanaberią bogaczy, którzy zapragnęli kupić sobie mistrzostwa.

Sam o sobie mówię, że jestem naiwny. Bo wciąż wierzę w ideały w sporcie, w szlachetną rywalizację. A przecież cały profesjonalny sport od dawna chodzi na pasku korporacji i jest tylko środkiem do robienia polityki. I do zarabiania pieniędzy. Jeszcze większych pieniędzy. Za te wszystkie afery, fanaberie, luksusy płacimy my wszyscy, nawet Ci, którzy żyją w skrajnym ubóstwie. I to jest przerażające.

Katar to olbrzymie pieniądze z paliw kopalnych. Dlatego Katarczycy uważają, ze wszystko jest tylko kwestią ceny. I że cały świat zamknie oczy na prawa człowieka. Przecież w tym miesiącu najważniejsza będzie piłka. Słowa Infantino, skupmy się na piłce, to wypowiedź skrajnego cynika. Każdego można kupić? Prawdę tą potwierdza chociażby David Beckham. Za 270 mln dolarów jest ambasadorem mistrzostw i pokazuje, jak świetnie jest w Katarze. Co prawda wcześniej mocno wspierał środowisko LGBT, ale aktualnie nie przeszkadza mu, że homoseksualizm w Katarze jest nielegalny. Jak to sędzia Jaskuła w „Piłkarskim Pokerze” mówił, „ Ja jestem uczciwy. Zapłacili za 3:0, będzie 3:0”. A jak już Katarczycy zapłacą za wypełniony przez niego kontrakt, to na pewno znów z całym zaangażowaniem będzie wspierał środowisko LGBT. Teraz to się nie opłaca. Na szczęście jest coraz więcej osób po drugiej stronie barykady, które mówią wprost o bojkocie tej imprezy. W opozycji do Beckhama stanął choćby Eric Cantona, który jasno opowiedział się przeciwko imprezie w Katarze. Francuz wystosował list otwarty, w którym sprzeciwił się organizacji piłkarskiego czempionatu „w miejscu, w którym dochodzi do ludzkiego horroru”. Eric, legenda MU zapowiedział, że nie będzie oglądał nadchodzących mistrzostw świata. Podobnie do bojkotu przyłączył się Philipp Lahm, były reprezentant Niemiec.

Co ciekawe, coraz więcej firm, reklamujących się za pomocą futbolu również odwraca się tyłem do tej imprezy. Sponsorzy reprezentacji Danii, zgodnie z informacjami podawanymi przez ekstrabladet.dk, marki Carlsberg, Stark i Hummel, postanowili nie jechać do Kataru. „Nie będziemy nosić naszego logo na ubraniach, czy wysyłać klientów i pracowników do Kataru. Ze stuprocentową pewnością mogę powiedzieć, że nie wykupimy ani jednego biletu na wyjazd. Trzymamy się od tej imprezy z daleka.”

Najbardziej widocznym jest chyba protest na stadionach w Niemczech. Podczas ostatnich meczów, na praktycznie wszystkich stadionach można było zobaczyć banery, nawołujące do bojkotu tych mistrzostw. Powstała kampania Football Blackout for Human Rights”, która została przygotowana dla grupy Loud Against Nazis (grupa związana z St. Pauli) i ruchu „Boycott Qatar 2022”. Film wyprodukowany na jej potrzeby wyjaśnia, że ​​Katar jest krajem, w którym stwierdzono „poważne łamanie praw osób LGBTQ+, praw kobiet i praw człowieka”. Zwrócono w nim również uwagę, że od 2010 roku i momentu ogłoszenia Kataru jako gospodarza tegorocznych mistrzostw świata, zginęło ponad 15 000 robotników, którzy byli zaangażowani w prace przy budowie stadionów, na których będą odbywać się mecze.

I co jest dla mnie osobiście smutne, w skali całej Europy, chyba tylko na naszych rodzimych stadionach nie było ani jednego banneru mówiącego o bojkocie tych mistrzostw. To jest żenujące i przerażające zarazem. Pokazuje dokładnie kto przejął trybuny w naszym kraju. Typ o aparycji pierdziewicza i umyśle zaściankowego szlachcica. Buk, honor, łojczyzna, lać baby i tęczowych, daj wódeczki. No chyba, że tęczowy chce kupić narkotyki, to wtedy spoko. Coraz bardziej stajemy się podobni właśnie do Kataru. Prawa kobiet, osób LGBT u nas już też nie znaczą nic. Fanatyzm religijny zaczyna wyznaczać właściwe postawy.

Kończąc moje przemyślenia, chciałem napisać, ze personalnie boli mnie to bardzo. Jestem fanatykiem piłkarskim od lat. Śledzę wiernie polską piłkę (na bardzo różnych poziomach rozgrywek).  Chodziłem na stadiony i kibicowałem aktywnie (czego już nie robię z powodów opisanych powyżej).Oglądałem wszystkie mecze na imprezach rangi mistrzostw. I to będą pierwsze mistrzostwa, w trakcie których zajmę się wszystkim innym, a nie oglądaniem meczów.

Panie Infantino, jest pan obrazą gatunku ludzkiego.

Komentarze

Strona ma charakter tylko i wyłącznie informacyjny. Nie namawiamy nikogo do łamania prawa.

Exit mobile version