161 Crew
Facebook 161 Crew Instagram 161 Crew Tumblr 161 Crew Twitter 161 CrewYouTube 161 Crew Materiały opublikowane na stronie mają wyłącznie charakter informacyjny, redakcja strony nie namawia nikogo do łamania prawa.

dzień po wyborach

Tak jak spodziewałem się, dzień po wyborach fejsa zalały żale i czarnowidztwo. Co to będzie, katastrofa, wyjeżdżam z kraju, nie ma lewicy! Olaboga!

A czego się spodziewaliście? Skąd niby ma się ta lewica wziąć?

Ostatnie dni jak wiecie spędziłem na konferencji dotyczącej pracy we współczesnym kapitalizmie, a także na konferencji anarchistycznej. I tu i tam pojawiały się westchnienia za takim czy innym “złotym wiekiem”. Którego tak naprawdę nigdy nie było.

Panie i panowie, takiej depresyjnej i skupionej na przeszłości lewicy, takiego anarchizmu nikt w ogóle nie potrzebuje. Ludziom wcale nie trzeba przypominać jak im jest źle, bo o tym akurat doskonale wiedzą. Potrzebują natomiast odzyskać nadzieję, że można odzyskać przyszłość, a nie przeszłość.

Posłuchajcie lewicowych pieśni. Kiedyś nasi poprzednicy śpiewali “Ruszymy z posad bryłę świata,/Dziś niczym — jutro wszystkim my!” albo zapowiadali “z prochu dźwignąć ku słońcu ten świat”.

A teraz co?

Wiecie czym się większość lewicy różni przede wszystkim od prawicy? Tym, że ta druga ma więcej optymizmu. Kiedyś czytałem “Wolny wybór” Miltona Friedmana i myślę sobie – tak kiedyś pisała lewica. Jakbym czytał Kropotkina. Optymistycznie, energetyzująco – mówi – przyszłość należy do nas. I dlatego wygrali, bo lewica kompletnie się pogubiła. Kiedyś mówiliśmy, że jesteśmy przyszłością świata, a teraz ględzimy w kółko o neoliberalizmie i analizujemy kapitalizm pod każdym możliwym kątem.

A przecież “filozofowie rozmaicie tylko interpretowali świat; idzie jednak o to, aby go zmienić”!

Do cholery!

Xavier

z: www.facebook.com/wolnelewo

 

Brak komentarzy

Odpowiedz