161 Crew
Facebook 161 Crew Instagram 161 Crew Tumblr 161 Crew Twitter 161 CrewYouTube 161 Crew Materiały opublikowane na stronie mają wyłącznie charakter informacyjny, redakcja strony nie namawia nikogo do łamania prawa.

Moskwa- wyrok dla “Sokrata” podtrzymany

16 grudnia odbyła się rozprawa apelacyjna antyfaszysty Aleksieja Sutugi “Sokrata” skazanego we wrześniu na 3 lata i jeden miesiąc kolonii karnej za rzekome pobicie neonazistów w styczniu 2014 roku. (więcej o sprawie tutaj)
Jego prawnik zwracał uwagę na fakt, że pomimo zeznania jednej z „ofiar”, mówiącej o tym, że Aleksiej uderzył go 5 razy młotkiem w głowę i około 10 razy po ciele, obdukcja lekarska wykazała jedynie siniaka na policzki i na kolanie. Zwrócono także uwagę na rozmaite naruszenia proceduralne podczas śledztwa, które powinny być podstawą do ponownego rozpatrzenia sprawy. Sąd całkowicie zignorował wezwanie do uniewinnienia albo chociaż złagodzenia wyroku.

„Sokrat” uczestniczył w sprawie za pomocą videokonferencji z więzienia Butyrki w Moskwie.
Potwierdził, że nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów i że podczas bójki próbował rozdzielić walczących. „Zakładam, że zeznania przeciwko mnie zostały złożone pod naciskiem funkcjonariuszy z Centrum E (policyjny oddział do spraw ekstremizmu- dop.redakcji), którzy od dawna- od 2009 roku, kiedy organizowałem polityczną solidarność dla antyfaszystów- próbowali mnie wrobić. Ofiary bardzo często przewijały się w procesach, gdzie obrońcami byli antyfaszyści, a ich tatuaże i zdjęcia potwierdzają, że należą do skrajnie prawicowego ruchu i są ideologicznie zainteresowani moim uwięzieniem. Nie wiem co zrobię w kolonii, jak mam się zachowywać, jeśli nie czuje się winny. Na wolności mam sporo do roboty- wychowywanie syna, karmienie rodziny”.

Posiedzenie trwało mniej niż 10 minut. „Utrzymać wyrok”. Jedyny komentarz „Sokrata” to było „Jak zawsze”.

Jak widać rosyjscy neonaziści pomimo pozowania na twardych chuliganów i prawilniaków, bardzo ochoczo współpracują z wymiarem (nie)sprawiedliwości, gdy tylko jest okazja zaszkodzić politycznym wrogom. W końcu, zupełnie jak w Polsce, donieść na „lewaka” to przecież nie konfidenctwo.

Za: avtonom.org

 

Brak komentarzy

Odpowiedz