W środę wieczorem (17.01) w Madrycie odbywał się mecz między Atlético de Madrid i El Sevilla. W okolicach stadionu Wanda Metropolitano, tuż przed meczem, w barze el Rifle doszło do ataku nożem. 40-letni Ignacio Racionero, członek Suburbios Firm, bojówki będącej częścią skrajnie prawicowej grupy kibicowskiej Frente Atlético pchnął 3-krotnie nożem innego 22-letniego kibica tej samej drużyny.
Temat jak dla mnie mało interesujący, bójka między dwoma nazi, gdyby nie pewien szczegół. Napastnik od tyłu zaatakował nożem chłopaka, który podobno wiedział coś na temat jego powiązań ze śmiercią Jimmiego, antyfaszysty z miasta La Coruña, który zginął 3 lata temu w Madrycie (o sprawie pisaliśmy tutaj). Został skatowany przez grupę naziolskich kibiców i wrzucony do rzeki Manzanares. Do tej pory nikt nie został skazany za to zabójstwo, mimo że policja aresztowała kilkadziesiąt osób i były prowadzone dwa śledztwa.
Ignacio Racionero od 20 lat jest znany w świecie skrajnej prawicy i ma za sobą odsiedziany wyrok 10 lat więzienia za różne przestępstwa. Wyszedł z więzienia 5 miesięcy temu. W 1998 roku jako członek nazistowskiej grupy Bastion 1903 był zamieszany w zabójstwo innego kibica klubu Realu Sociedad, Aitora Zabaleta z Donosti. Wtedy jednak nie został skazany za współudział w morderstwie z powodu braku wystarczających dowodów. Ostatnio komando Suburbios Firm trenuje na nazi skłocie zwanym Hogar Social (Dom Społeczny) i ochrania ich akcje na mieście, na przykład zbiórki jedzenia tylko dla białych Hiszpanów.
Po raz kolejny widać, że policja nie kwapi się do zamykania nazioli tak bardzo jak antyfaszystów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here