W czerwcu 2011 roku hajnowski zespół Kackiller grający punk rocka, ale jak zaznaczają jego członkowie w rozmowie z Wyborczą „bez antyfaszystowskiego przekazu” po koncercie w Białymstoku wpadł na zastawiona przez nazistów zasadzkę. Nie ma potrzeby opisywać po raz kolejny całej akcji, sami poszkodowani opowiedzieli o tym gazecie, więc przytaczamy link do artykułu:
http://bialystok.gazeta.pl/bialystok/1, … llera.html

Generalnie białostocki klasyk czyli lokalni naziole organizujący grubą akcję na młodocianych punków, bez specjalnych obaw o konsekwencje prawne, w końcu maja wśród białostockiej policji dużo sympatyków, ale to temat dobrze znany wszystkim osobom z klimatu. Z całą pewnością później mogli chwalić się kolejnym „dojechaniem Antify” wśród innych podobnych sobie osobników. Nie o tym jednak jest ten tekst, bo nie chce nam się pisać o ich głupocie czy po raz kolejny rozwodzić się o tym jak środowiska nazi-skinów tworzą kolejne mity.
Generalnie cała akcja wywołała wśród lokalnych antyfaszystów pewną, choć małą dozę sympatii- szkoda nam było dzieciaków, które wjechały w ostrą zasadzkę zupełnie nie będąc związanymi z jakimkolwiek politycznym tematem, chociaż nikomu nie spodobało się dzwonienie na policję i żale w gazecie, od czytania których sprawcom na pewno aż stwardniały siusiaki z podniecenia. Chłopaki chyba nigdy nie słyszały starego hasła, że pankrok to nie rurki z kremem ;) Sprawa została zapomniana, tym bardziej że w międzyczasie w Białymstoku doszło do dużo bardziej poważniejszych akcji w wykonaniu naziolstwa, jak kilka prób zabójstwa czy też skopanie na śmierć młodego chłopaka przez bramkę jednego klubów, mocno powiązaną z Blood and Honour.
Jakie było nasze zdziwienie, gdy niedawno ktoś podrzucił zdjęcie z profilu FB zespołu KacKiller z tego roku, gdzie członkowie zespołu z uśmiechami pozują do zdjęcia z osobnikiem w koszulce z krzyżem celtyckim i napisem „white pride worldwide”. Jak widać w świecie zespołu „bez antyfaszystowskiego przekazu” Kac Killer fotografowanie się z naziolami lekko ponad rok od przeżycia ataku tychże nie stoi w żaden sposób w sprzeczności z ich zasadami moralnymi. Zdjęcia są umieszczone na ich oficjalnym profilu FB, więc jak również widać „pankom” z Hajnówki obce jest poczucie jakiegokolwiek wstydu i zażenowania. Rozumiemy, że ktoś może się bać, ale podlizywanie się gościom, którzy dokonali na nich ataku jest już skrajnym przykładem tchórzostwa, zasługującym tylko na pogardę. Lamusom z KacKiller proponujemy pomyślenie nad zaczęciem grania prawicowego rocka albo innego tym podobnego gatunku muzycznego szajsu, bo ze swoim tchórzostwem będą pasować tam jak ulał (osobnik na zdjęciu z nimi to nikt inny jak niejaki Rybak, swojego czasu zamieszkały w Białymstoku, jeszcze 4 lata temu usilnie zabiegający o przyjęcie do Antify, „zatwardziały” punkowiec, który szybko został skinheadem, bo jak sam przyznał bał się bicia przez nazioli, a w tej chwili lansujący się po powrocie do Hajnówki na niezwyciężonego wojownika o czystość białej rasy). Jesteśmy pewni, że podlascy „patrioci” chętnie przyjmą w swoje szeregi taki wspaniały materiał, bo wasza kariera w punk rocku od teraz będzie bardzo, ale to bardzo trudna. W konflikcie pomiędzy normalnymi ludźmi i faszyzmem nikt nie lubi tchórzy, którzy chcą siedzieć po środku i być kumplami wszystkich.
KACKILLER

Zdjęcia pochodzą z profilu: kackiller