19 styczna minęła kolejna rocznica śmierci Stasa Markiełowa i Anastazji Baburowej z rąk nazistowskiego bojówkarza (więcej TUTAJ i TUTAJ). W wielu większych miastach Rosji miały miejsce antyfaszystowskie demonstracje.

W Moskwie pojawiło się kilkaset osób, a protest był dwa razy większy od tego z poprzedniego roku. W Sankt Petersburgu władze nie wydały zgody na przemarsz, więc około 200 uczestników i uczestniczek przemaszerowało chodnikami. Na tamtejszej manifestacji przemawiał aktywista socjalistyczny Ivan Ovsyannikov, który powiedział, że problem faszyzmu w Rosji zmienił swój charakter w ciągu 7 lat od śmierci Markiełowa i Baburowej. „Podczas gdy państwo represjonuje pojedynczych nacjonalistów, w tym samym czasie aktywnie przejmuje ich retorykę i ideologię. Podpalając militarystyczną histerię, nakręcaniem nienawiści do „zdrajców narodu”, pogrywaniem z etnicznym szowinizmem i nękaniem antyfaszystów, państwo buduje babilońską wieżę kłamstw w celu odciągnięcia uwagi ludzi pracy od codziennego złodziejstwa, rosnącej nierówności i gospodarczej katastrofy. Jeśli wczoraj rozmawialiśmy o antyfaszystowskim oporze, aby skontrować skrajnie prawicowych bandytów, dzisiaj musimy mówić o antyfaszystowskiej rewolucji”.

W Kijowie demonstracja odbyła się z zakłóceniami. Około 50 neonazistów zablokowało miejsce spotkania przy kinie Październik. Około 10 zaatakowało również antyfaszystę przy stacji metra. Ostatecznie około 15-osobowa grupa antyfaszystów zrobiła pikietę, podczas gdy podobnej wielkości grupa kłóciła się z prawicowcami na oczach dziennikarzy. Grupa rosyjskich ochotników z Batalionu Azov, pod przewodnictwem prominentnego rosyjskiego neonazisty Romana Zheleznova „Zukhela” wychwalała „świetną rosyjska armię, która zniszczyła czeczeńskie szumowiny”, a także pułkownika Budanova (oskarżonego o gwałt i morderstwo młodej Czeczenki i osadzonego w więzieniu właśnie za sprawą Stasa Markiełowa, który reprezentował rodzinę zamordowanej przed sądem). W tym czasie ich ukraińscy towarzysze walki krzyczeli na antyfaszystów, że są „promoskiewskimi separatystami”. „Zukhel”, który był związany z nacjonalistyczną bojówką BORN odpowiedzialną m.in. za śmierć Markiełowa i Baburowej, podczas demonstracji stwierdził, że „za poglądy sprzeczne z tymi wyznawanymi przez naród ludzie nie tylko mogą, ale powinni być zabijani”.

Pikieta informacyjna odbyła się też we Lwowie, a w Krakowie tego dnia odbyła się akcja solidarnościowa z rosyjskimi aktywistami zorganizowana przez krakowską Federację Anarchistyczną. Organizatorzy chcieli tą akcją zwrócić uwagę na dramatyczną sytuację aktywistów w Rosji oraz wyrazić protest przeciwko autorytarnemu reżimowi, w którym żyje rosyjskie społeczeństwo. Więcej o akcji możecie przeczytać tu: fakrakow.wordpress.com

Źródło: peopleandnature.wordpress.com